Prokuratura nie jest w stanie przesłuchać w charakterze świadka Elżbiety Bieńkowskiej - dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Jak twierdzą śledczy, polska komisarz ds. rynku wewnętrznego i usług unika stawienia się w śledztwie dotyczącym podejrzeń powoływania się na wpływy w instytucjach państwowych przez księdza Kazimierza Sowę. W oświadczeniu przesłanym naszej korespondentce w Brukseli Katarzynie Szymańskiej-Borginon, biuro komisarz Elżbiety Bieńkowskiej poinformowało, że "informacja o tym, że Pani Komisarz nie stawiła się na wezwanie w listopadzie ub.r. jest całkowicie nieprawdziwa, tym bardziej, że na listopad nie były planowane żadne czynności, ani także nie zostało wystosowane żadne wezwanie".

Do przesłuchania Elżbiety Bieńkowskiej ma dojść w ramach postępowania wszczętego po ujawnieniu nagrań z podsłuchów w restauracji Sowa i Przyjaciele. Postępowanie ma wyjaśnić, czy ksiądz Kazimierz Sowa oferował pośrednictwo w uzyskaniu odszkodowania za wywłaszczenie atrakcyjnej nieruchomości.

Co z immunitetem?

Pierwszy kontakt prokuratury z przedstawicielstwem Komisji Europejskiej datowany jest na lipiec ubiegłego roku. W sierpniu Elżbiecie Bieńkowskiej wysłano wezwanie do stawienia się we wrześniu. Korespondencję ze śledczymi przejęła stołeczna kancelaria prawna. Jej pełnomocnik stwierdził, że nie ma możliwości przesłuchania unijnej komisarz Elżbiety Bieńkowskiej, bo chroni ją immunitet. Po prawnej przepychance ustalono, że świadków, immunitet jednak nie chroni.

Bruksela czy Warszawa?

Elżbiecie Bieńkowskiej zaproponowano wybór dowolnego terminu przyjazdu do Warszawy. Komisarz miała jednak nalegać na przesłuchanie w Brukseli, zasłaniając się obowiązkami. Do tej pory jednak nie zapadła w tej sprawie decyzja. 

Śledztwo w sprawie księdza Kazimierza Sowy dobiega końca. Przesłuchanie Elżbiety Bieńkowskiej ma być ostatnią czynnością. Jednak w związku z tym, że do niego nie doszło, sprawa została przedłużona kolejny raz, tym razem do czerwca.

Elżbieta Bieńkowska jest gotowa zeznawać, ale na swoich warunkach

Elżbieta Bieńkowska jest gotowa zeznawać, ale na swoich warunkach, czyli w Brukseli w Konsulacie RP - tak wynika z oświadczenia przesłanego z biura polskiej komisarz ds. rynku wewnętrznego do korespondentki RMF FM.

W piśmie czytamy, że spowodowane jest to obowiązkami komisarz, a także tym, że teraz mieszka w Brukseli. Według biura Elżbiety Bieńkowskiej, unijna komisarz "wielokrotnie" składała zeznania jako świadek w Konsulacie RP w Brukseli.

Jak ustaliła nieoficjalnie nasza dziennikarka, było to co najmniej 5 razy w 2017 roku. Takie przesłuchania wygląda w ten sposób, że prokuratura wysyła pytania konsulowi i ten zadaje je świadkowi. Konsul nie może jednak dopytać o szczegóły.

W oświadczeniu biuro Elżbiety Bieńkowskiej zaprzeczyło jakoby komisarz otrzymała nowe wezwania. Tym samym zaprzecza informacjom, że Elżbieta Bieńkowska nie stawia się na przesłuchania. Komisarz uważa natomiast, że jej udział w dotychczasowych przesłuchaniach w roli świadka nie był potrzebny. Chodzi o przesłuchania w sprawie afery taśmowej, które jak zaznaczono w oświadczeniu "wskazują na co najmniej wątpliwe procesowo angażowanie Pani Komisarz w charakterze świadka".

Oświadczenie biura Elżbiety Bieńkowskiej:

Opowiadając na Pani pytania informuję, że Pani Komisarz Elżbieta Bieńkowska pozostaje w stałym kontakcie z Polską Prokuraturą za pośrednictwem ustanowionego pełnomocnika. Informacja o tym, że Pani Komisarz nie stawiła się na wezwanie w listopadzie ub.r. jest całkowicie nieprawdziwa, tym bardziej, że na listopad nie były planowane żadne czynności, ani także nie zostało wystosowane żadne wezwanie. Podobnie nieprawdziwe są informacje, że Pani Komisarz do tej pory nie stawia się na wezwania Prokuratury.    

Kwestie dotyczące terminów czynności z udziałem Pani Komisarz stanowią każdorazowo przedmiot ustaleń pomiędzy Prokuraturą, a pełnomocnikiem i służbami administracyjnymi Pani Komisarz. 

Żaden prokurator nigdy dotąd nie uczestniczył w czynnościach w Konsulacie RP w Brukseli. We wszystkich terminach wskazanych przez Konsulat RP w Brukseli Pani Komisarz uczestniczyła osobiście. Z uwagi na charakter obowiązków oraz centrum życiowe Pani Komisarz, takie postępowanie pozytywnie wpływa na sprawne prowadzenie postępowania prokuratorskiego. Nie ma żadnych informacji ani ustaleń, aby jakikolwiek prokurator planował swój udział w czynnościach w Brukseli.    

Pani Komisarz wielokrotnie dotąd uczestniczyła w czynnościach w Konsulacie RP w ramach różnych postępowań. Dotychczasowe czynności z udziałem Pani Komisarz, przedmiot zainteresowania Prokuratury oraz charakter postępowań, wskazują na co najmniej wątpliwe procesowo angażowanie Pani Komisarz w charakterze świadka, w różnych postępowaniach. Nie istnieją przy tym żadne przeszkody do złożenia zeznań w kolejnej sprawie, w sposób dotychczas praktykowany przez Prokuraturę w innych postępowaniach. W szczególności, nie stoją temu na przeszkodzie żadne względy techniczne, merytoryczne, a tym bardziej prawne.   

Powyższe okoliczności oraz treść pytań uzasadniają przypuszczenie o istnieniu pozaprawnych i pozamerytorycznych motywów przeprowadzenia czynności w kolejnej sprawie bezpośrednio w Warszawie.