Chłopczyka do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie- Prokocimiu przywiozła matka, która powiedziała lekarzom, że synek ma na nogach wysypkę. Po oględzinach małego pacjenta lekarz stwierdził złamania kości i powiadomił policję o podejrzeniu pobicia dziecka przez opiekunów.
Po przesłuchaniu okazało się, że pobity chłopiec jest szóstym dzieckiem 38-letniej kobiety. Wcześniej sąd odebrał wyrodnej matce prawa rodzicielskie do pięciorga dzieci.