Plaża w Czołpinie w województwie pomorskim została otwarta dla turystów. Zakaz wstępu na 13-kilometrowy odcinek brzegu wprowadzono 22 maja z powodu zanieczyszczenia substancją niewiadomego pochodzenia.

Co najmniej do piątku zamknięta będzie plaża w okolicy Czołpina w woj. pomorskim. Prawie 14-kilometrowy odcinek na terenie Słowińskiego Parku Narodowego zanieczyściła substancja zawierająca brom i fosfor. Strażacy zebrali łącznie ponad 300 litrów niebezpiecznego środka. czytaj więcej

O otwarciu plaży zdecydowały wyniki badania próbek piasku i wody morskiej wykonane w laboratorium Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Gdańsku. Nie wykryto żadnych substancji zagrażających zdrowiu i życiu - zapewniła dyrektor Słowińskiego Parku Narodowego Katarzyna Woźniak. Mimo to dyrekcja Parku sugeruje turystom ostrożność podczas spacerów i w przypadku zauważenia zanieczyszczeń prosi o przekazywanie informacji pod numer alarmowy 112 lub do sekretariatu SPN - 59 811 72 04.

Z podobnym apelem do turystów wystąpił Urząd Morski w Słupsku, podając na swojej stronie internetowej (www.umsl.gov.pl) numery komórkowe do inspektorów ochrony wybrzeża. W komunikacie urzędu napisano też, że plaża wciąż jest dozorowana przez pracowników urzędu.

Nadal nie wiadomo, co morze wyrzuciło na brzeg

Znaleziona 21 maja na plaży substancja miała postać lepkich grudek, które pod wpływem dotyku reagowały samozapłonem. 22 maja wieczorem strażacy oczyścili brzeg z niebezpiecznego materiału. Zebrano wówczas ok. 300 litrów substancji. Materiał najpierw zmagazynowano w jednym miejscu na plaży, a następnie umieszczono w dwóch beczkach.

Próbki substancji badali chemicy Marynarki Wojennej. Wojsko podało, że materiał zawiera związki fosforu i bromu; wykluczono, by był to bojowy środek trujący.

24 maja substancję zabrali do utylizacji chemicy z wynajętej przez Starostwo Powiatowe w Słupsku firmy Jednostka Ratownictwa Chemicznego z Tarnowa. Z plaży - jak informował wówczas wicestarosta Andrzej Bury - wywieziono łącznie 720 litrów substancji, zapakowanej do czterech specjalnych pojemników.

Firma z Tarnowa przed utylizacją materiału ma precyzyjnie określić jego skład chemiczny. Wyniki badań prawdopodobnie będą znane w przyszłym tygodniu.