Rodzice nadal są zaniepokojeni planowanym okrojeniem godzin nauczania, likwidacją lekcji historii i zastąpieniem jej nowym przedmiotem, będącym mieszaniną historii, kultury i geografii. Drugi rok już to trwa i myślę, że znowu coś zostanie wprowadzone w następnym roku i chcielibyśmy to uzgodnić konkretnie, podjąć jakieś decyzje i nie mieć stresu każdego czerwca - mówi jeden z rodziców.
Mimo zapewnień minister Hall o uelastycznieniu rozporządzenia i dostosowaniu go do specyfiki szkoły w Brukseli, rodzice wciąż zbierają w szkole podpisy pod protestem.