14 tysięcy domów w Małopolsce, na Górnym i Dolnym Śląsku nadal nie ma prądu - szacuje MSWIA. Dla części mieszkańców tych regionów to już drugi tydzień bez elektryczności. Awarie cały czas są usuwane. Jeszcze w sobotę bez prądu było ponad 18 tysięcy ludzi.

Do 11,5 tysiąca domów w Małopolsce nadal nie dociera energia elektryczna – poinformowało Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Krakowie. Od wczoraj energetykom udało się przywrócić zasilanie w około 5 tysiącach gospodarstw. Na Śląsku bez prądu pozostaje około 200 odbiorców, a na Dolnym... czytaj więcej

Najgorsza sytuacja jest nadal w Małopolsce, gdzie bez prądu pozostaje 11,5 tys. odbiorców. Dotyczy to trzech powiatów: olkuskiego, krakowskiego i miechowskiego. Prądu nie mają również mieszkańcy woj. dolnośląskiego i śląskiego. Trudno też opisać ulgę tych, którym po tak długim czasie przywrócono w domach zasilanie. Z mieszkańcami Czatachowej koło Myszkowa rozmawiał reporter RMF FM Marcin Buczek:

Awarie energetyczne w województwie śląskim to efekt obfitych opadów śniegu i marznącego deszczu. Do pierwszych doszło 9 stycznia, w ostatnich dniach dotknęły łącznie ponad 100 tys. odbiorców w północnej części regionu. Część gospodarstw nie miała prądu blisko dwa tygodnie. W niektórych przypadkach mieszkańcy pozbawieni byli nie tylko energii elektrycznej, ale także ogrzewania, bieżącej wody i łączności telefonicznej.

Przedstawiciele służb energetycznych tłumaczyli, że rozmiary awarii były efektem niespotykanych od wielu lat warunków atmosferycznych. Mimo bieżącego naprawiania uszkodzeń, obciążone grubą warstwą lodu i śniegu drzewa ciągle przewracały się na linie energetyczne, powodując nowe awarie.

Od początku służbom energetycznym pomagają strażacy, którzy usuwają pochylone drzewa przy liniach energetycznych. W powiecie myszkowskim, gdzie mieszkańcy przez wiele dni nie mieli prądu, wystawiono każdego dnia patrole policji, by zapobiegały ewentualnym kradzieżom linii energetycznych i drewna z wycinki lasów.

W pomoc włączyło się też blisko 40 żołnierzy wraz z wojskowym sprzętem. Usuwali oni lód z linii energetycznych, zapewniali przejezdność dróg i wykonywali prace przy ustawianiu słupów energetycznych i wycince drzew.

Synoptycy ogłosili trzeci, najwyższy stopień pogodowego alarmu dla województw warmińsko-mazurskiego, podlaskiego, mazowieckiego i lubelskiego. Dzisiejsza noc w tych czterech regionach ma przynieść największe mrozy. Na polskim biegunie zimna, czyli Podlasiu słupek rtęci spadnie dziś poniżej 28 kreski; miejscami może dotrzeć do minus 30.