Na razie przedstawiciele firm motoryzacyjnych nie wspominają o podwyżkach, ale jest prawie pewne, że do nich dojdzie - twierdzi gazeta. Pozostaje nadzieja, że nie będą one aż tak drastyczne, bo część kosztów mimo wszystko przejmą na siebie sprzedawcy samochodów.
Taki scenariusz uwiarygodnia dekoniunktura na rynku motoryzacyjnym w Europie, gdzie w maju drugi kolejny miesiąc sprzedaż aut tąpnęła ok. 10 proc. Źle jest także w Polsce. W tym roku dilerzy sprzedali u nas 130 tys. samochodów - o 8,4 proc. mniej niż w analogicznym okresie minionego roku.