RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Chciał przelecieć dronem nad prezydentem. Nastolatek działał dla obcych służb

Opracowanie: Publikacja: Czwartek, 16 lipca (11:39)

Dożywocie grozi 18-letniemu Ukraińcowi Ilii K., który w Polsce usłyszał zarzuty dotyczące działań dywersyjnych na rzecz obcego wywiadu. Dolnośląski wydział Prokuratury Krajowej zakończył śledztwo wobec cudzoziemca. Akt oskarżenia wpłynął już do Sądu Okręgowego we Wrocławiu.

Chciał przelecieć dronem nad prezydentem. Nastolatek działał dla obcych służb
18-letni Ukrainiec odpowie za działalność dywersyjną (Zdjęcie ilustracyjne) /Shutterstock

Obywatel Ukrainy będzie odpowiadał w sumie na 47 zarzutów. 

Po pierwsze chodzi o udział w zorganizowanej grupie dywersyjno-sabotażowej, która miała działać na zlecenie obcego wywiadu. 

Po drugie umieścił kilkadziesiąt napisów wychwalających UPA na budynkach i miejscach pamięci. Mowa o pomniku Bohaterów Getta Warszawskiego, pomniku Rzezi Wołyńskiej w Domostawie, pomniku upamiętniającym ludność polską zamordowaną przez OUN i UPA we Wrocławiu, a także o budynkach Polskiej Akademii Nauk i Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Rozwieszał też czerwono-czarne flagi.

Według śledczych jego celem było wywołanie niepokojów społecznych i pogłębianie polsko-ukraińskich antagonizmów

Ostatni zarzut dotyczy przygotowań do dywersji podczas zeszłorocznej defilady w Dniu Wojska Polskiego w Warszawie. Planował przelot dronem nad pojazdem, którym podczas parady miał jechać prezydent. Nie udało mu się tej akcji przeprowadzić, bo 12 sierpnia został zatrzymany.

Zlecenia otrzymywał przez komunikator internetowy. Z ustaleń prokuratury wynika, że jego główną motywacją była chęć zysku - wynagrodzenie otrzymywał w kryptowalutach.

Początkowo przyznawał się do zarzucanych mu czynów i składał wyjaśnienia. Później zmienił stanowisko, nie przyznał się do zarzutów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień – poinformował rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak.

18-latek pozostaje w areszcie od dnia zatrzymania.

Odkryto schemat werbunkowy

Śledczy wykryli również schemat, w którym wykonawców sabotażu rekrutowano za pośrednictwem komunikatorów internetowych. Za realizację zleceń otrzymywali wynagrodzenie w kryptowalutach, wypłacane przez zagraniczne giełdy zarejestrowane w Rosji i Chinach.


Źródło: RMF24/PAP
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: