Sąd Apelacyjny w Łodzi utrzymał wyrok uniewinniający byłego funkcjonariusza CBŚ od zarzutów przekroczenia uprawnień, niedopełnienia obowiązków i nielegalnego posiadania broni. W tej części wyrok jest już prawomocny. Natomiast ponownie sąd będzie musiał się zająć kwestią zarzucanego policjantowi udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.

Co dalej po wyroku? Rozmowa z byłym funkcjonariuszem CBŚ

Karol Prasałowski był zadowolony z takiego rozstrzygnięcia. Dla mnie to jest sukces. Sąd Apelacyjny nie ma wątpliwości, że mój udział w grupie przestępczej, dotyczącej spirytusu, jest chybionym pomysłem. Natomiast nie zweryfikowano, czy w innych działaniach przestępczych nie brałem udziału. To legło u podstawy uchylenia tego wyroku - mówił po wyroku policjant.

Apelację w sprawie wniósł prokurator. Krzysztof Zapałowski nie chciał jednak odnieść się do dzisiejszej decyzji sądu. O wszelkie komentarze proszę zwrócić się do Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim. To właśnie ta prokuratura sporządzała akt oskarżenia - powiedział jedynie.

Przed zatrzymaniem w grudniu 2002 roku Karol Prasałowski był funkcjonariuszem CBŚ. Za pracę przy tzw. wątku "winiarskim" łódzkiej "ośmiornicy" dostał Srebrny Krzyż Zasługi. Ukończył kurs Akademii FBI, szkolenia z technik obserwacji i ochrony osób, antyterrorystyczne oraz pirotechniczne. Teraz jest policjantem w komendzie powiatowej w Pabianicach.