Sprzęt dla Ukrainy. Prezydent „nie wiedział” czy „nie był konsultowany”?
Podczas gdy w Ankarze wystartował szczyt NATO, na którym spotykają się liderzy 32 państw Sojuszu mający dyskutować m.in. o zwiększeniu odpowiedzialności Europy, kwestii dalszego wsparcia Ukrainy czy potwierdzeniu Artykułu 5 - kluczowego z tego względu, iż mówi, że zbrojna napaść na jednego członka Sojuszu jest traktowana jako atak na wszystkich, w Polsce trwa spór o przekazywaną Ukrainie pomoc.
Chodzi m.in. o pociski Patriot, których przekazanie potwierdził wczoraj premier Donald Tusk.
W niedzielę w Polsat News Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej sugerował, że rząd ukrywał kwestię donacji dla Ukrainy, m.in. tych dotyczących pocisków do systemu Patriot. Podobnie twierdził też Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego.
Kosiniak-Kamysz: W czyim interesie kłamiecie?
Skomentował to minister obrony narodowej, wicepremier Władysław Kosniak-Kamysz.
Otoczenie prezydenta kłamie twierdząc, że prezydent Nawrocki nie wiedział o sprzęcie przekazywanym Ukrainie. Sprawa była omawiana na posiedzeniach Komitetu Bezpieczeństwa Rady Ministrów z udziałem przedstawiciela Biura Bezpieczeństwa Narodowego 10 lutego 2026, 17 lutego 2026 i 24 marca 2026 roku. Informacje otrzymał także szef Kancelarii Prezydenta, a z samym Karolem Nawrockim rozmawiał o tym Sekretarz Generalny NATO. W czyim interesie kłamiecie? - napisał szef MON.
Prezydent Nawrocki odpowiada: Zdumiewa mnie Pan
„Panie Premierze Kosiniaku-Kamyszu, zdumiewa mnie Pan. Ja zarówno z Panem, z Panem Premierem Donaldem Tuskiem czy z Sekretarzem Generalnym NATO Markiem Rutte rozmawiam o wielu sprawach, na różnych forach, często bez konkluzji. Nie opowiadam wówczas, że coś ustaliliśmy. Decyzję podjął Pan, proszę się z nią po męsku zmierzyć. Mogę natomiast pomóc – wyjdę z inicjatywą legislacyjną i z chęcią wezmę pełną odpowiedzialność także za donację sprzętu” - napisał prezydent.
Wpisy zdają się nie korespondować ze sobą m.in. z uwagi na fakt, że szef MON pisze o „wiedzy”, a prezydent o „ustaleniach”. Kto podejmuje decyzje, sam jasno określił wczoraj Bartosz Grodecki - szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
W kwestii przekazywania sprzętu Ukrainie warto przypomnieć jeden fakt: jest to wyłączna kompetencja Rady Ministrów. Uchwały w tej sprawie są podejmowane w trybie niejawnym. Procedura ich podejmowania nie przewiduje konsultacji ani udziału Prezydenta RP ani Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Dlatego wszelkie próby łączenia Prezydenta RP lub BBN z tym procesem oraz sugerowanie prowadzonych konsultacji są nieuprawnione. To nic innego jak próba rozmycia odpowiedzialności i uchylenia się od konsekwencji decyzji, które zgodnie z prawem podejmuje wyłącznie rząd - napisał szef BBN.