„Okrutnie gorące dni” stają się rzeczywistością
W ostatnich dniach Japonia zmaga się z bezprecedensową falą upałów. Po raz pierwszy w historii krajowe służby meteorologiczne ogłosiły wystąpienie tzw. „okrutnie gorących dni”, czyli kokushobi.
Nowy termin, formalnie wprowadzony do systemu ostrzegania w kwietniu tego roku, oznacza dni, w których temperatura maksymalna osiąga lub przekracza 40 stopni Celsjusza.
Wcześniej najwyższy poziom zagrożenia określano jako moshobi, czyli dni z temperaturą powyżej 35 stopni. Jednak, jak wyjaśnia Japońska Agencja Meteorologiczna, „nowa kategoria ma na celu znacznie skuteczniejsze ostrzeganie społeczeństwa przed ekstremalnie niebezpiecznym upałem”.
40 stopni Celsjusza paraliżuje region Tokai
Pierwsze w historii „okrutnie gorące dni” odnotowano we wtorek w środkowej części głównej wyspy Honsiu. W miastach Tajimi i Gujo w prefekturze Gifu słupki rtęci wskazały odpowiednio 40,3 i 40,0 stopni Celsjusza. W Toyodzie, położonej w prefekturze Aichi, zarejestrowano 40,1 stopnia. Ekstremalna aura nie ustępowała także w środę – w Kuwanie zanotowano 40,6 stopnia, a w Hamamatsu 40,1 stopnia.
Region Tokai, gdzie znajdują się te miejscowości, należy do najgęściej zaludnionych w kraju, co dodatkowo zwiększa ryzyko dla zdrowia mieszkańców. W związku z narastającym zagrożeniem służby ogłosiły alert przed udarem cieplnym aż w 41 z 47 prefektur Japonii.
Tragiczny bilans afrykańskiego żaru
Fala upałów już przynosi tragiczne konsekwencje. W ciągu dwóch dni, poniedziałku i wtorku, z powodu przegrzania organizmu życie straciły co najmniej trzy osoby. W samym Tokio tylko w poniedziałek z objawami udaru cieplnego do szpitali trafiło 287 osób. Służby ratunkowe w stolicy interweniowały tego dnia aż 3454 razy, co stanowi najwyższy wynik od początku prowadzenia statystyk w 1963 roku.
Służby medyczne w stanie najwyższej gotowości
Władze i ratownicy medyczni nie ustają w apelach o zachowanie szczególnej ostrożności. Zalecają unikanie przebywania na zewnątrz w najgorętszych porach dnia, a także regularne chłodzenie pomieszczeń przy użyciu klimatyzacji. Lekarze podkreślają również konieczność uzupełniania płynów i soli mineralnych jeszcze zanim pojawi się uczucie pragnienia.
Przedstawiciele służb podkreślają, że w obliczu tak ekstremalnych temperatur nawet krótka ekspozycja na słońce może być niebezpieczna, zwłaszcza dla osób starszych, dzieci oraz ludzi z chorobami przewlekłymi.