Niemieccy funkcjonariusze zapewniają, że zabezpieczyli wszystkie materiały dowodowe - mówił Skoczeń. Dodał, że jeszcze dziś zostanie złożony wniosek o przesłanie dokumentów dotyczących sprawy. Prokurator poinformował również, że strona niemiecka wkrótce przekaże Polsce wszystkie bagaże, zabezpieczone na miejscu zdarzenia. Jeszcze dziś maja one trafić do Złocieńca. Będą złożone w tamtejszej świetlicy i rozpocznie się procedura ich wydawania.
Z niemiecką policją stale współpracują specjalnie oddelegowani funkcjonariusze. W tych czynnościach uczestniczą bardzo doświadczeni policjanci. Ci sami, którzy prowadzili sprawę wypadku pod Grenoble - podkreślił komendant wojewódzki zachodniopomorskiej policji Wojciech Olbryś.
Prokurator Skoczeń zaznaczył, że strona polska niezależnie od strony niemieckiej prowadzi śledztwo.
W wypadku polskiego autobusu zginęło 13 osób, a 29 zostało rannych.
Dziś do Polski ma wrócić pięć osób rannych w wypadku. Jedna z nich najprawdopodobniej będzie musiała trafić do szpitala - mówi RMF FM zastępca burmistrza Złocieńca Piotr Antończak, który w nocy razem z rodzinami rannych i ofiar wrócił do Polski.
Wtorek jest w województwie zachodniopomorskim dniem żałoby. Na budynkach flagi narodowe zostaną opuszczone do połowy masztów. W Złocieńcu, skąd pochodzi większość poszkodowanych w wypadku, żałoba, decyzją burmistrza, będzie trwać do 3 października. W południe pamięć ofiar wypadku zostanie w Złocieńcu uczczona dwoma minutami ciszy.