Tylko w ubiegłym roku na dekoracje wydano 30 tys. funtów – dowiedział się liberalny poseł Norman Baker, który w tej sprawie zwrócił się na piśmie z poselską interpelacją.
Tygodnik „Independent on Sunday”, który podał tą informację, zauważa, że 127 tys. funtów odpowiada ok. ¾ ceny przeciętnego domu, a rachunek za wystrój dlatego okazał się dla posłów szokujący, ponieważ wiadomo, że budynek przy Downing Street był dobrze wyposażony, zanim Tony Blair się tam sprowadził.