Z zeznań jakie złożył w prokuraturze wynika, że zbrodnię zaplanował dużo wcześniej
Mężczyźnie grozi dożywocie. Nadal natomiast przesłuchiwani są strażnicy i dyrekcja więzienia. Nie ma jeszcze decyzji o tym, komu i czy w ogóle zostaną postawione zarzuty dotyczące zaniedbania obowiązków.
Do zabójstwa doszło w więziennej toalecie, tuz przy sali widzeń. W czasie, gdy rozgrywał się dramat, w sali widzeń właśnie było ponad 30 skazanych i ponad 50 odwiedzających