W ciągu kilku minut rozesłała kilkudziesięciu przyjaciołom e-maile zachęcające do posłuchania Kudajczyka. Aleksander to uroczy, ale nieśmiały chłopak. Pracuje jako sprzątacz i nikt nie miał pojęcia o jego talencie – zapewnia sekretarz kaplicy Joan Keenan. Teraz przez 5-6 godzin ćwiczy w kaplicy i w innych miejscach na uniwersytecie – mówi brytyjskiemu dziennikowi "Daily Telegraph".
Kudajczyk, który ukończył Akademię Muzyczną w Katowicach, dał już dwa publiczne koncerty w uniwersyteckiej kaplicy; za drugim razem wykonywał utwory Chopina. Byłem straszliwie zdenerwowany, gdy po raz pierwszy grałem Chopina, ale zaczynam się przyzwyczajać – powiedział.
Gazeta pisze, że Kudajczyk zyskał sobie przydomek "Buntownika z wyboru" w nawiązaniu do filmu pod tym tytułem, opowiadającego historię genialnego matematyka pracującego jako sprzątacz.