Chodzi o porównanie wypowiedzi rosyjskich kontrolerów z próbkami głosu przysłanymi właśnie przez Rosjan. Według Pszczółkowskiego opublikowane dziś przez wojskową prokuraturę stenogramy nie dają pełnego obrazu tej korespondencji. Mecenas Pszczółkowski twierdzi, że ujawnione opinie biegłych nie kończą jeszcze sprawy, bo dopiero w grudniu wojskowi śledczy otrzymali próbki głosów rosyjskich kontrolerów z wieży w Smoleńsku. Wydaje się, że oczywistym jest, że trzeba poddać te próbki jeszcze badaniom identyfikacyjnym, tak jak wcześniej to czyniono w odniesieniu do innych osób – tłumaczy Pszczółkowski.
W opublikowanych dziś stenogramach nie ma wzmianki o komendzie dla załogi tupolewa, by odchodziła na drugi krąg z pułapu 50 metrów. Nie ma jej w nagraniach z wieży kontroli lotów. Natomiast nie miały szans nagrać się na rejestratorze Jaka-40, który stał na smoleńskim lotnisku, bo wtedy to urządzenie było wyłączone.
Stenogram z wieży lotniska Smoleńsk Północny
Stenogram z rejestratora samolotu JAK-40
Protokoły przesłuchania świadka R. Muś
Protokoły przesłuchania świadka A. Wosztyl
(mpw)