Wojewoda Wielkopolski zgodził się na budowę czterech słupów linii wysokiego napięcia, która ma przejść przez podpoznańskie Kamionki i Daszewice. To mieszkańcy tych wsi od lat protestują przeciwko lokalizacji szkodliwej dla środowiska ich zdaniem inwestycji. Rolnicy z Daszewic twierdzą, że wojewoda złamał prawo powołując się na specustawę o EURO 2012.

Wojewoda powołał zespół, który miał znaleźć kompromis między budowniczym linii energetycznej, a mieszkańcami. Kompromisu nie doczekaliśmy się bo linia znalazła się w rozporządzeniu rządu o ważnych dla EURO 2012 inwestycji. Jest to prawo wykonawcze do specustawy o EURO. Bez prawa odwołania kilkunastu właścicieli dostało decyzje administracyjne. Na polach staną słupy.

Zbulwersowani mieszkańcy Daszewic uważają wpisanie linii przesyłowej do rozporządzenia za nadużycie. Prawo mówi, że linia zapewni prąd aglomeracji poznańskiej. Zdaniem mieszkańców to kłamstwo bo linia o tak wysokim napięciu służy do przesyłu energii na wielkie odległości.

Rzecznik wojewody tłumaczy, że bez zastosowania specustawy linia przesyłowa mogłaby w ogóle nie powstać.

Było w II RP takie powiedzenie: „szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie”. W III RP powinno ono brzmieć: „rolnik na zagrodzie równy wojewodzie, ale nie Daszewicach”.