Miejsce pobytu podejrzanego próbują ustalić teraz policjanci. Zostało wydane postanowienie o przedstawieniu zarzutu wprowadzania do obrotu środków szkodliwych dla zdrowia ludzkiego. Z uwagi na dobro śledztwa nie mogę powiedzieć, kto miał ten zarzut usłyszeć. Postępowanie jest zawieszone i czynności na razie nie możemy kontynuować, więc nie jest to informacja, którą mogę podać bez uszczerbku dla dobra tego postępowania. Oczywiście za podejrzanym są prowadzone poszukiwania, w skali ogólnokrajowej - tłumaczy Jolanta Janikowska-Matusiak, szefowa Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz.
Postępowanie zostanie wznowione tylko wtedy, jeśli uda się odnaleźć podejrzanego. Jeśli poszukiwania będą się przedłużać, śledczy rozważą złożenie do sądu wniosku o tymczasowe aresztowanie mężczyzny i wydanie za nim listu gończego.
Sprawa dotyczy środków sprzedawanych w tzw. Pachnącym domku w Gdańsku.
Ta sama prokuratura przedłużyła natomiast inne, podobne śledztwo - dotyczące "alternatywnej kwiaciarni". Potrwa ono jeszcze co najmniej dwa miesiące. Śledczy czekają na dokumenty z sanepidu dotyczące zabezpieczanych w kwiaciarni substancji i wciąż przesłuchują jako świadków tych, którzy kupowali tam dopalacze.
(mpw)