I wszystko jasne. Zamiast "przejezdności" mamy "objazdowość" albo "objezdność" - redakcyjna dyskusja na ten temat nie przyniosła ostatecznego rozstrzygnięcia. Sprawa to jednak drugorzędna, najważniejszy jest optymizm. Myślę, że kibice tak i tak dotrą - wyznał z rozbrajającą szczerością minister Graś. Choć, jak dodał od razu, zakładana była "przejezdność".
"Zakładalność" nie wyszła, ale kibice tak i tak dotrą. Czyli mamy "tak i takowatą dotrzność". O czym melduję pośpiesznie w ramach wymogów ogólnej "meldowalności". "Meldowalności" oczywiście o "gotowości". A przy okazji piątku informuję jeszcze o "przelotności". Jej istnienie ostatecznie potwierdzi premier.
A jakie inne przykłady przychodzą Wam do głowy? Czekamy na propozycje. Gorąca Linia RMF FM i nasz profil na Facebooku są do Waszej dyspozycji!