RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Protest przeciwko ograniczeniom koronawirusowym w Pradze

Publikacja: Niedziela, 3 stycznia (20:21) Aktualizacja: Niedziela, 3 stycznia (20:00)

W Pradze protestowano przeciwko wprowadzonym przez czeski rząd restrykcjom związanym z koronawirusem, a szczególnie ograniczeniom dotyczącym funkcjonowania gastronomii. Rynek Starego Miasta i siedzibę rządu połączył łańcuch szklanek do piwa ze świeczkami. Manifestowano także przed domem premiera Andreja Babisza w okolicach Pragi.

Praską demonstrację, w której uczestniczyło kilkadziesiąt osób, zorganizowali sygnatariusze odezwy o nazwie "zdechł pies", nawiązującej do skrótu PES (po polsku pies) - Protiepidemicky System. Od początku października PES określa poziom zagrożenia epidemicznego i związane z nim ograniczenia dotyczące funkcjonowania gospodarki i życia mieszkańców Czech.

Odezwa krytykująca kolejne ograniczenia, a także niedzielna akcja miały zwrócić uwagę na fatalną sytuację małych i średnich przedsiębiorstw, a przede wszystkim właścicieli i pracowników restauracji i barów.

Protestujący domagali się zakończenia obowiązujących restrykcji, zgodnie z którymi lokale gastronomiczne muszą być zamknięte i tylko w godzinach 6-20 mogą serwować posiłki na wynos. Zdaniem uczestników demonstracji rząd powinien wypłacić właścicielom zamkniętych firm w formie zaliczki 50 proc. wysokości zeszłorocznych dochodów.

Protest kilkudziesięciu osób przebiegał w zasadzie spokojnie. Pod koniec akcji doszło do słownych utarczek demonstrantów z policjantami, którzy zwracali im uwagę na brak obowiązujących maseczek ochronnych. Rozlegały się okrzyki "Zostawcie ich" oraz "Gestapo".

Około 50 osób protestowało także przed domem premiera Babisza w podpraskiej miejscowości Pruchonice. Przyniesiono trumnę mającą symbolizować upadek małych i średnich przedsiębiorstw. Szefa rządu w czasie protestu nie było w domu. Dziennikarzom powiedział, że sytuacja była niemiła dla jego rodziny.

Źródło: RMF24/PAP
Dalsza część artykułu pod materiałem video: