Prokuratura obecnie ustala ich dane na wniosek prezydenta, który na tej podstawie mógłby skierować prywatną skargę do sądu.
Śledczy zapewniają, że Krzystek jeszcze tych danych nie otrzymał, ale niektórzy z internautów czują się szykanowani. Jeden z nich, który jest urzędnikiem państwowym, dostał naganę. Inna internautka, która pracuje w jednostce podległej prezydentowi, nie dostała premii. Musimy się bronić - podkreślają internauci. Analizujemy naszą sytuację prawną, nasze prawa i obowiązki względem procedury przesłuchania. Nie do końca dobrym jest rozwiązanie, kiedy najpierw ustala się sprawców, a potem określa się, czy ci sprawcy popełnili przestępstwo - mówi jeden z internautów.
Nie jest także wykluczone, że prezydent Szczecina nie skieruje sprawy do sądu, a lista nazwisk posłuży do prywatnej zemsty na obecnych krytykach, a także jako straszak wobec przyszłych krytyków. Posłuchaj relacji reportera RMF FM Grzegorza Hatylaka: