Kazano nam wykonać testy przed posiedzeniem Zgromadzenia Narodowego, na którym chciałem być. Ze względu na dodatni wynik testu nie mogłem pojechać do Warszawy - powiedział poseł w rozmowie z PAP.
Andrzej Grzyb zaznaczył, że w tej chwili nie ma żadnych objawów, które mogłyby go niepokoić. Jedynie bolące zatoki. Ale nie miałem podwyższonej temperatury, więc nie zastanawiałem się nad tym - podkreślił. Pytany, gdzie mógł się zarazić, odpowiedział, że w ubiegłym tygodniu był na posiedzeniu Rady Naczelnej PSL, gdzie obecny był też senator Libicki.
Żona Andrzeja Grzyba, od której także pobrano wymazy, jest zdrowa.
Pierwszym senatorem, o którym wiadomo, że zaraził się koronawirusem był Jan Filip Libicki.
Z informacji Onetu wynika, że kwarantannie może zostać poddanych ok. 40 senatorów, którzy ostatnio mieli kontakt z senatorem Libickim, ale nie tylko oni. Niedawno Libicki miał naradę z wicemarszałkiem Sejmu Piotrem Zgorzelskim i przewodniczącym klubu parlamentarnego PiS, Ryszardem Terleckim - powiedział Onetowi marszałek Senatu, Tomasz Grodzki.
4 sierpnia o zakażeniu się COVID-19 poinformował z kolei Dariusz Klimczak, pisząc na Twitterze: "Zgodnie z zaleceniami Kancelarii Sejmu przygotowując się do Zgromadzenia Narodowego wykonałem prewencyjnie test na koronawirusa. Okazał się pozytywny. Jestem w kontakcie z Sanepidem. Wszystkich, których spotkałem w ostatnich dniach proszę aby zrobili sobie test. Pozdrawiam".