Rodzina Jamiego ani przez chwilę nie wątpiła, że chłopakowi nic się nie stało. Nie poddawałam się. Mówiłam każdemu, że on na pewno wróci do domu i że na pewno uda się go odnaleźć - mówiła matka podróżnika.
Londyńczyk trafił do szpitala w miejscowości Katoomba. Miał bardzo dużo szczęścia. Zdarza się bowiem, że w Górach Błękitnych o tej porze roku pada śnieg.