RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Michelle pomoże Barackowi wygrać wybory?

Publikacja: Wtorek, 26 sierpnia (06:35) Aktualizacja: Wtorek, 1 lipca (07:00)

<i>Oni tak, jak ja i ty wierzą, że Ameryka powinna być miejscem, gdzie możesz osiągać, jeśli próbujesz</i> – mówiła Michelle Obama żona czarnoskórego senatora z Illinois, który podczas konwencji Partii Demokratycznej w Denver oficjalnie otrzyma nominację kandydata na prezydenta. <i>Barak jest tym samym człowiekiem, w którym zakochałam się 19 lat temu</i> – przekonywała.

Barack i ja - mówiła żona Obamy - byliśmy wychowani w poszanowaniu wielu takich samych wartości, takich jak np., że trzeba ciężko pracować, aby osiągnąć to czego się chce w życiu, że dane słowo zobowiązuje, a słowa trzeba poprzeć czynami, a do ludzi trzeba odnosić się z szacunkiem, nawet do nieznajomych i do tych, którzy się z wami nie zgadzają - podkreślała. Komentatorzy są zgodni, że Michelle Obama, którą już teraz wielu Amerykanów nazywa "First Lady", wygłosiła najważniejsze ze swoich dotychczasowych wystąpień. Mówiła bardzo emocjonalnie i odwoływała się często do wartości rodzinnych, przyszłości dzieci i szans na zmiany, jakie stoją teraz przed Amerykanami:

Przemówienie było również wielką manifestacją miłości i podziwu Michelle Obamy dla jej męża:

Wielu obserwatorów kampanii uważa, że jeśli Barack Obama wygra wybory prezydenckie, to przynajmniej połowa sukcesu będzie zasługą jego żony. On sam - w duecie z siedmioletnią córką - dokonał najlepszego podsumowania wystąpienia przyszłej - być może - First Lady:

Swojego poparcia Obamie udzieliła także córka legendarnego prezydenta USA - Caroline Kennedy. Nie miałam nigdy nikogo, kto byłby dla mnie taką inspiracją, jaką mój ojciec był dla wielu ludzi. Ale dzisiaj mam. To Barack Obama - mówiła.

Jednak prawdziwe poruszenie wywołało pojawienie się na konwencji senatora Teda Kennedy’ego. 76-letni polityk, uwielbiany przez wielu Amerykanów, od kilku miesięcy walczy z rakiem mózgu. Do ostatniej chwili nie było wiadomo, czy zdoła pojawić się w Denver.

Nic, nic nie jest w stanie uniemożliwić mi udziału w tej konwencji. Przybyłem tu dzisiaj, żeby stanąć razem z Wami. Żeby zmieniać Amerykę. Żeby przywrócić jej przyszłość, żeby "wesprzeć" nasze najlepsze pomysły. W końcu, żeby wybrać Baracka Obamę prezydentem Stanów Zjednoczonych - mówił Kannedy.

Dziś jedno z głównych przemówień wygłosi Hillary Clinton, w środę zabierze głos jej małżonek.

W związku z konwencją, do Denver ściągnięto dodatkowe siły policyjne i oddziały Gwardii Narodowej. Część ulic zamknięto, a nad miastem latają helikoptery.

Źródło: RMF24-RMF FM - newsroom

Nie przegap

Dalsza część artykułu pod materiałem video: