Szwedzka Akademia Literatury jest prawdopodobnie instytucją zbyt konserwatywną, żeby przyznać nagrodę Nobla kontrowersyjnemu Houellebecq’owi, który w samej Francji jest do tego stopnia niedoceniany, że na znak protestu spędził ostatnie lata w Hiszpanii.
W ojczyźnie wielu kolegów literatów i dziennikarzy zarzucało mu na przemian grafomanię, erotomanię, szerzenie rasizmu i sympatie dla groźnych sekt. Autor „Platformy” pisze, mówi i zachowuje się inaczej niż tzw. powszechnie uznani pisarze i to właśnie przeszkadza wielu ludziom o tradycyjnych gustach.