Niewykluczone jednak, że te same osoby mogą się na niej znajdować pod różnymi nazwiskami lub pseudonimami, dlatego prawdziwa lista może być krótsza; szacuje się ją na około 200 tysięcy.
Przeważająca większość podejrzanych to cudzoziemcy; Amerykanie stanowią na liście tylko "niewielki ułamek" - podają zastrzegający sobie anonimowość przedstawiciele administracji. Nie ujawniają jednak ilu jest obywateli USA.