Spekuluje się, że zagrożeni dymisją są minister pracy Anna Kalata i budownictwa Andrzej Aumiller, oboje z Samoobrony. Choć ich dokonania oceniono bardzo nisko, z rządu raczej nie odejdą, bo wtedy zagrożona byłaby koalicja.
Pod podobnym parasolem znajduje się minister gospodarki morskiej Rafał Wiechecki z LPR. Bardziej zagrożeni są ministrowie z PiS-u, których premier może wymieniać bez ograniczeń. Tu niepewnie może czuć się minister od dróg, Jerzy Polaczek.