Mężczyźni w kominiarkach zaatakowali właściciela warsztatu. Gdy skrępowali mu ręce i nogi, chcieli odjechać pozostawionymi w naprawie dwoma autami. Nie umieli ich jednak uruchomić. Uciekli, zabierając ze sobą jedynie kluczyki.
Napastnicy są znani katowickiej policji – byli już wcześniej zatrzymywani m.in. za włamania. Prokurator zdecydował, że pozostaną pod nadzorem policji.