Czy Janusz Piechociński ma aspiracje prezydenckie? - pytają słuchacze RMF FM. "Prezydentura to bardzo ważna funkcja. W 2002 roku startowałem w wyborach prezydenckich w Warszawie. Tamto doświadczenie bardzo mi pomogło w rozumieniu polskiej polityki. Wszystko jest przed nami"- mówi gość RMF FM i dodaje, że jest człowiekiem bardzo zajętym. "Mam 54 lata, jestem wicepremierem i ministrem gospodarki, który w ostatnich tygodniach pracuje nie krócej niż 17 godzin na dobę. Przez tydzień biegało po mojej głowie, nie dając mi spać, 460 tysięcy świń w strefie zagrożenia na wschodzie Polski. A teraz muszę szybko przeorientować się dużą część naszego eksportu... "- tłumaczy.
"Mówimy sobie cześć, podajemy sobie rękę. Stosunki moje i Waldemara Pawlaka są modelowe"- mówi Janusz Piechociński. "Ostatnio podczas dyskusji o tym jak wyjść z tego świńskiego problemu, Waldemar często zabierał głos, przedstawiał swoje propozycje w tym obszarze".
"Mam nadzieję, że gotową ustawę o tzw. upadłości wtórnej, przedłożymy do końca marca, najdalej do połowy kwietnia"- mówi wicepremier w RMF FM. "Stworzyliśmy nowe myślenie. Chcemy zrównać uprawnienia Skarbu Państwa i innych wierzycieli. Wszyscy uczestnicy postępowania będą mieli szanse"- zapewnia.
Gość RMF FM opowiada także o eksporcie do i z Nowej Zelandii, o tym, jaki prezent dostał od goszczącego niedawno w Polsce nowozelandzkiego ministra i o tym, kiedy zawartość prezentu zostanie ...wypita. "Nowozelandzki minister był bardzo zainteresowany m.in. nasza techniką przetwórstwa mleka"- zdradza Janusz Piechociński.
Wicepremier odpowiada także słuchaczowi, który chce wiedzieć, "kiedy bogaci rolny zapłacą wreszcie podatki", "co się dzieje z posłem Pałysem przyłapanym na pijaństwie w Sejmie".