Pracownicy szwajcarskiego oddziału Światowego Kongresu Żydów kilka lat temu odkryli, że między tym oddziałem a filiami organizacji w Londynie i Paryżu krążą niewyjaśnione przekazy pieniężne wartości 1,2 miliona dolarów. Pieniądze te zostały zwrócone, ale jednocześnie natrafiono na dowody ogromnych nieuzasadnionych wydatków Singera, z których nie potrafił się on rozliczyć.
Dochodzenie wszczęte przez prokuraturę wykazało, że Singer naruszył obowiązki powiernicze i nie dbał o kontrolę nad finansami. Nie znaleziono dowodów popełnienia przestępstwa, ale amerykański urząd podatkowy nadal bada finanse organizacji.
W wyniku finansowych nieprawidłowości, Światowy Kongres Żydów zaczął mieć kłopoty ze zbiórką funduszy.