RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

I straszno i śmieszno

Aktualizacja: Sobota, 20 września (16:00)

Po wczorajszej prezentacji kandydatów na ministrów w nowym rządzie przez desygnowaną na premiera Ewę Kopacz, a także po jej odpowiedziach na pytania dotyczące polityki zagranicznej rządu, jako charakterystyka tej ekipy, nasuwa się nieodparcie stwierdzenie „i straszno i śmieszno” .

Wszystko zaczęło się od wyznaczenia przez ustępującego premiera Donalda Tuska, marszałek Ewy Kopacz jako kandydatki na szefa rządu.

Tusk zdecydował się na wskazanie jako kandydatki na premiera, a także przewodniczącej partii (a potwierdził to natychmiast zarząd Platformy), osoby bezwzględnie mu podporządkowanej z nadzieją, że pozwoli mu to utrzymać wpływy w Polsce.

Musiał przecież zdawać sobie sprawę, że na szefa rządu proponuje osobę, która nie sprawdziła się nawet na stanowisku ministra zdrowia (jej przeniesienie z rządu do Sejmu w 2011 roku, dobitnie o tym świadczyło), więc ta funkcja przerasta ją na pewno ale mimo tego, zdecydował się na takie posunięcie.

Znane mu były przecież z autopsji zdarzenia, opisywane ostatnio przez niezależne tygodniki, że minister Kopacz, wprowadziła do praktyki resortu zdrowia, nowy rodzaj zarządzania, zarządzanie przez histerię i to nie może niczego dobrego wróżyć w kierowaniu rządem 38-milionowego kraju.

Wczorajsza, krótka konferencja prasowa podczas, której premier Kopacz odpowiedziała na 3 pytania dotyczące polityki zagranicznej, zadane zresztą przez dziennikarzy z zaprzyjaźnionych z rządem mediów (sprawa dostaw broni na Ukrainę, udział Polski w wojnie z państwem Islamskim i referendum w sprawie niepodległości Szkocji), zaniepokoiła nawet największych zwolenników tej ekipy rządowej, a liczne prześmiewcze komentarze można było przeczytać na stronach internetowych Gazety Wyborczej.

Premier kompletnie nie orientująca się w meandrach polityki zagranicznej, proponuje na ministra spraw zagranicznych Grzegorza Schetynę, który przez ostatnie 3 lata był wprawdzie w Sejmie przewodniczącym komisji do spraw zagranicznych ale trudno znaleźć jakiekolwiek jego ważne wystąpienie w tej dziedzinie.

Takie powołanie ma miejsce w sytuacji kiedy tuż za naszą wschodnią granicą, toczy i będzie się jeszcze długo toczyć, regularna wojna, a Rosja ustami swych prominentnych polityków coraz głośniej mówi, że jej wojska w ciągu kilku dni, mogą znaleźć się w Warszawie.

Na szefową MSW - tzw. resortu siłowego, proponuje swoją bliską przyjaciółkę Teresę Piotrowską, która jest wprawdzie od kilku kadencji posłanką ale w Sejmie zajmowała się głównie sprawami kontroli państwowej i polityki społecznej.

Na ministra "super resortu" infrastruktury i rozwoju, którym kierowała osoba w randze wicepremiera (miała wymuszać na "zwykłych" ministrach odchodzenie od realizacji polityk branżowych na rzecz polityki horyzontalnej szczególnie w odniesieniu do przedsięwzięć współfinansowanych ze środków europejskich), proponuje także swoją koleżankę Marię Wasiak, która przez kilka lat pracy na stanowiskach członka zarządu w Grupie PKP , niczym specjalnym się nie wyróżniła.

Ministrem zdrowia ma być w dalszym ciągu Bartosz Arłukowicz, człowiek który przez 3 lata kierowania tym resortem, tylko pogłębił bałagan jaki zostawiła mu jego poprzedniczka, a teraz przełożona, a ministrem rolnictwa Marek Sawicki, który beztroską i brakiem działań doprowadził do tego, że nawet skromna unijna pomoc dla polskich rolników poszkodowanych z tytułu rosyjskiego embarga, została zablokowana przez Komisję Europejską.

To tylko niektóre przykłady propozycji obsad stanowisk ministerialnych (z szefową rządu włącznie), które mają się nijak ani do kompetencji kandydatów, ani do wyzwań jakie w najbliższym czasie stoją przed Polską.

W takiej sytuacji stwierdzenie, że może na być przede wszystkim "straszno" jest niestety jak najbardziej uzasadnione i jako przedstawiciel opozycji nie mam z tego powodu żadnej satysfakcji, wręcz przeciwnie coraz bardziej boję się o losy Polski, które powierza się nieprzygotowanym osobom do pełnienia tak odpowiedzialnych funkcji.

Będzie pewnie często "i śmieszno", a wczorajsza konferencja prasowa pani premier Kopacz, była tego zapowiedzią.

Źródło:  
Tagi: Ewa Kopacz
Dalsza część artykułu pod materiałem video: