Napastnik Liverpoolu, Fernando Torres wziął w obronę głośno krytykowanego ostatnio menedżera, Rafaela Beniteza mówiąc, że za słabe wyniki "The Reds" winę ponoszą piłkarze, a nie szkoleniowiec.

Myślę, że zwolnienie menedżera nie jest rozwiązaniem problemu. Musimy grać znacznie lepiej. To piłkarze są osobami, które mogą znaleźć wyjście z tej sytuacji stwierdził hiszpański piłkarz.

Przechodzimy teraz bardzo ciężki okres, ale najlepsze drużyny na świecie mają czasami takie problemy, jak Liverpool teraz powiedział Torres, dodając, że jedną z głównych przyczyn niepowodzeń drużyny z Anfield Road jest brak pieniędzy na transfery. - Jeśli udałoby nam się sprowadzić nowych zawodników, jakość zespołu na pewno by wzrosła - dodał.

Liverpool zajmuje dopiero 8. miejsce w tabeli angielskiej Premier League i do prowadzącej Chelsea traci już 14 punktów. Fernando Torres pozostaje jednak optymistą. - Mam wiarę w siebie i zespół. Wiem, że jesteśmy dobrą drużyną. W poprzednim sezonie mieliśmy prawie taki sam skład, a graliśmy bardzo dobrze - zauważył były zawodnik Atletico Madryt.

Fernando Torres w tym sezonie wystąpił w 13 meczach Premier League i zdobył w nich 11 bramek.