Większość moich rozmówców uważa, że nie uda się przekonać właścicieli czterech kółek, by choćby na jeden dzień zamienili samochody na autobus, trolejbus, czy tramwaj. Ludzie podkreślają, że decydują o tym przede wszystkim wygoda i przyzwyczajenie. Co by się jednak stało, gdyby kierowców udało się nakłonić do korzystania z publicznych środków transportu?
Mieszkańcy Olsztyna przyznają, że z chęcią wsiedliby na rowery. Problem jednak w tym, że ścieżek rowerowych w mieście jest jak na lekarstwo, a już w Śródmieściu można o nich jedynie pomarzyć.