Aplikacja nie zawiera na razie jeszcze działającego kluczowego modułu wykorzystującego bluetooth w telefonie. A to w ten sposób aplikacja - w przypadku zakażenia właściciela - ma pozwolić odtworzyć krąg osób, które były w pobliżu osoby zakażonej.
Aplikacja ma zapisywać, jakie inne urządzenia wykorzystujące technologię bluetooth były w pobliżu - i to przez dłuższy czas: około 15 minut. Te dane - jak zapewnia resort cyfryzacji - mają być zapisywane jedynie w telefonie.
By pomysł przyniósł efekty, potrzebne jest więc nie tylko ściągnięcie aplikacji, ale i włączenie bluetooth przez jak największą liczbę osób.
Resort cyfryzacji deklaruje, że ta funkcjonalność aplikacji będzie włączona za kilka dni.
Na razie aplikacja pozwala jedynie określić - na podstawie szeregu pytań - poziom ryzyka zakażenia: po prostu prosi nas o wypełnienie ankiety - i będzie to robić codziennie.