Zwierzę dostało konwulsji i po chwili zmarło - powiedział Tony Woodley, przedstawiciel ratowników, którzy chcieli pomóc wielorybowi. Ratowaniem błądzącego od piątku między falami Tamizy ssaka zajęli się strażacy, służby medyczne i policja.
Akcję ratowniczą obserwowały przez cały dzień tłumy gapiów.