Dragon oddalił się od Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, krótko po południu, po trzykrotnym odpaleniu silników manewrowych. O 16.42 na 10 minut odpalono silniki hamujące i kapsuła opuściła orbitę. Zła pogoda w rejonie lądowania sprawiła, że manewr pierwotnie planowany na wczoraj opóźniono o dobę.
Druga oficjalna misja Dragona rozpoczęła się 1 marca, kiedy kapsułę wystrzelono z przylądka Canaveral na Florydzie na pokładzie rakiety Falcon 9. Dwa dni później pojazd przycumował do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Na jego pokładzie trafiło na orbitę około pół tony sprzętu i zaopatrzenia dla załogi ISS. W drogę powrotną na Ziemię załoga wyprawiła teraz ponad tonę sprzętu w tym materiały biologiczne, na których prowadzono eksperymenty.
Dragon to nie tylko pierwszy prywatnie zbudowany pojazd transportowy dla zaopatrzenia ISS, ale także pierwszy, który umożliwia przesłanie materiałów naukowych z powrotem na Ziemię. Rosyjskie, europejskie i japońskie "ciężarówki" kosmiczne oferują transport tylko w jedną stronę, podczas powrotu płoną w gęstych warstwach atmosfery.
NASA podpisała z firmą Space X wart 1,6 miliarda dolarów kontrakt, przewidujący w sumie 12 lotów transportowych do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. W przyszłości Space X zamierza przystosować kapsułę Dragon także do lotów załogowych. Pierwsza testowa podróż takiej wersji Dragona planowana jest w 2016 roku.
Na 16 kwietnia bieżącego roku pierwszy testowy lot swojej rakiety Antares zapowiada druga z prywatnych firm, które mają zapewnić transport do ISS. Orbital Sciences Corp., której za osiem lotów transportowych NASA płaci 1,9 miliarda dolarów ma wykonać testowy lot swojej kapsuły Cygnus jeszcze w tym roku.