Wyniki badań, opublikowanych na łamach czasopisma "Journal of Cell Science" pokazują, że wbrew dotychczasowemu przekonaniu lekarzy, komórki naczyń krwionośnych mogą w określonych warunkach "wyłączyć" charakterystyczne dla nich geny i "włączyć" te, sterujące rozwojem naczyń limfatycznych.
Może się więc okazać, że - nie wiedząc o tym - naukowcy w dotychczasowych eksperymentach badali właśnie komórki limfatyczne, a nie komórki naczyń kwionośnych, na których im zależało. To oczywiście mogło zakłócać wyniki badań.
Brytyjczycy twierdzą, że w odpowiednich warunkach można tę zmianę odwrócić i mieć już pewność, że leki testowane są rzeczywiście na komórkach naczyń krwionośnych. To powinno przyspieszyć prace nad środkami przeciwnowotworowymi, które wreszcie mogłyby okazać się skuteczne...