Specjaliści podkreślają, że samo jedzenie lodów nie wywołuje infekcji. Za ból gardła najczęściej odpowiadają wirusy, rzadziej bakterie, a nie niska temperatura spożywanych produktów.
Nie oznacza to jednak, że zimne produkty są całkowicie obojętne dla organizmu: Chodzi o to, że zbyt duża różnica temperatur to szok dla organizmu, a organizm tego nie lubi, bo to nie jest fizjologiczne – wyjaśnia lek. med. Urszula Puczkowska w rozmowie z serwisem zdrowie.pap.pl.
Znaczenie ma również sposób jedzenia. Spożywanie bardzo zimnych lodów w pośpiechu, dużymi kęsami, może wywołać krótkotrwały dyskomfort lub podrażnienie gardła. Zdecydowanie lepiej jeść je powoli, pozwalając organizmowi stopniowo przyzwyczaić się do niskiej temperatury.
Czy od lodów może boleć gardło?
Jeśli po zjedzeniu lodów pojawia się ból gardła, nie musi to oznaczać, że to właśnie one są winowajcą. Często pierwsze objawy infekcji rozwijają się już wcześniej, a lody jedynie zbiegają się w czasie z początkiem choroby. W praktyce oznacza to, że organizm był już zakażony, zanim sięgnęliśmy po zimny deser.
Latem warto pamiętać także o innych czynnikach sprzyjających podrażnieniu gardła:
- przebywanie w klimatyzowanych pomieszczeniach,
- picie bardzo zimnych napojów,
- nagłe zmiany temperatury między rozgrzanym powietrzem na zewnątrz a chłodnym wnętrzem budynku,
- niewystarczające nawodnienie
Dlatego osoby zdrowe nie muszą rezygnować z lodów nawet podczas upałów. Warto jednak zachować umiar, jeść je powoli i dbać o odpowiednie nawodnienie organizmu.
Jeśli natomiast ból gardła utrzymuje się dłużej niż kilka dni, towarzyszy mu wysoka gorączka lub trudności z przełykaniem, należy skonsultować się z lekarzem, ponieważ przyczyną dolegliwości może być rozwijająca się infekcja wymagająca leczenia.