Spersonalizowana szczepionka na czerniaka, oparta na technologii mRNA, w połączeniu z immunoterapią, daje dobre wyniki w dużym badaniu klinicznym – poinformowali w środę przedstawiciele dwóch firm, które wspólnie testują nową metodę leczenia. Wcześniej, w styczniu 2026 roku, informowano o wynikach II fazy badania - które wykazało, że terapia ta zmniejszyła ryzyko nawrotu czerniaka lub zgonu z jego powodu o 49 proc. w okresie pięciu lat.
To jeszcze nie jest koniec badań klinicznych, aczkolwiek wyniki badan na ponad stu pacjentach pozwalają nam wierzyć, że jest to dobry kierunek. Przede wszystkim jest to szczepionka spersonalizowana - tak wyniki badań komentuje w rozmowie z RMF FM kierownik Międzynarodowego Centrum Badań nad Szczepionkami Przeciwnowotworowymi, które działa przy Uniwersytecie Gdańskim profesor Natalia Marek-Trzonkowska.
Osoby kwalifikowane do tego badania są w zaawansowanym stadium czerniaka, z przerzutami, ale po usunięciu guza. Trwają prace nad podobnymi preparatami stosowanymi u pacjentów z innymi typami nowotworów, na przykład z rakiem płuca
prof. Marek-Trzonkowska
Jak powstała nowa szczepionka?
Szczepionka jest opracowywana na podstawie analizy mutacji, występujących w guzach konkretnych pacjentów.
W trakcie badania nie odnotowano nowych działań niepożądanych w związku ze stosowaniem terapii skojarzonej. Działania niepożądane były zbliżone do tych, które występują po szczepionkach powszechnie stosowanych w przypadku innych chorób.
Co najważniejsze, metoda ta pozwoliła na istotne wydłużenie czasu przeżycia pacjentów bez nawrotu czerniaka w porównaniu z leczeniem samym pembrolizumabem. Leczenie to ograniczyło również ryzyko tworzenia się przerzutów do innych części ciała.
„Każdy guz charakteryzuje się unikalnym zestawem mutacji – nawet u pacjentów z tym samym rodzajem nowotworu” – skomentowała, cytowana przez CNBC dr Jane Healy, dyrektor ds. wczesnego rozwoju terapii onkologicznych w firmie Merck. Spersonalizowana szczepionka ma celować w konkretne mutacje występujące w guzie danego pacjenta. Pod tym względem różni się od podejścia uniwersalnego, jednakowego dla wszystkich. Szczepionka ma „wytrenować” układ odpornościowy tak, aby rozpoznawał i niszczył komórki, posiadające unikalne antygenu na powierzchni komórek nowotworu. Stosowany łącznie z nią pembrolizumab (immunoterapeutyk) dodatkowo wspomaga organizm w skuteczniejszym zwalczaniu nowotworu.