"Domagam się nie oszczędności, a zakończenia rozpasania urzędniczego. Bo te wszystkie ruchy z tzw. redukcją i oszczędnościami w ministerstwach to ruchy pozorne. Ci ludzie są przenoszeni na inne wymyślane stanowiska i cały czas są zasilani z tzw. budżetu państwa, a praktycznie to są nasze pieniądze - podatników" - powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM Paweł Kukiz, mówiąc o polityce "odchudzania" rządu Mateusza Morawieckiego. "Należy zlikwidować gabinety polityczne na szczeblu centralnym, naciskamy od ponad 2,5 roku na likwidację tych gabinetów powołując się na wcześniejsze żądania PiS. (…) Udało się nam na szczęście przekonać PiS do zlikwidowania gabinetów na szczeblu samorządowym" – podkreślił lider ruchu Kukiz’15. Jak dodał, ustawę o zarobkach polityków powinny napisać wszystkie środowiska polityczne. Skomentował też słowa ministra Jarosława Gowina na temat zarobków polityków. "Nie zakpiłem z premiera Gowina, bo napisałem bardzo wzruszającą balladę, mam już nawet gotową muzykę, ale celowo nie wypuszczam tej ballady przed świętami, bo ona jest tak poruszająca i tak wzruszająca, że mogłaby ona zniszczyć radość Święta Zmartwychwstania" – stwierdził. Paweł Kukiz poinformował również, że jutro na komisji ds. służb specjalnych zostanie poruszony temat otrucia Siergieja Skripala, ale nie wiadomo, czy będzie to w trybie jawnym czy tajnym. "To byłaby świetna decyzja, gdyby prezydent powiedział: 'Niech jedzie Kukiz za mnie'. Ja nie żartuję - ja bardzo chciałbym zobaczyć te mecze" – tak z kolei Kukiz odniósł się do wczorajszych słów Krzysztofa Szczerskiego na temat Andrzej Dudy i mundialu w Rosji.

Robert Mazurek, RMF FM: Świetnie się pan przygotował, jak widzę właśnie.

Paweł Kukiz, Kukiz’15: Jestem bardzo przygotowany. Pan mnie nie zagnie, panie redaktorze. Posługuję się tak elektroniką, jak i tradycją.

21.03 Gość: Paweł Kukiz

To proszę mi najpierw powiedzieć, i to bez zaglądania do notatek, prezydent nie wybiera się na mundial do Rosji - to jest dobra decyzja?

To byłaby świetna decyzja, gdyby prezydent powiedział: "Niech jedzie Kukiz za mnie". Ja z przyjemnością obejrzałbym te mecze.

Dobrze, to żeśmy sobie pożartowali.

Ja nie żartuję. Ja bardzo chciałbym zobaczyć te mecze, no ale...

Ale co? Nikt pana nie chce zaprosić?

Nie jestem prezydentem, proszę pana.

To może inne pytanie na początek w takim razie. Zasiada pan w sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Czy poprosicie szefów polskich służb, by wam powiedzieli coś więcej na temat otrucia byłego podwójnego agenta rosyjskiego w Wielkiej Brytanii, pana Siergieja Skripala.

Dzisiaj chyba o godzinie 10... Nie, nie pamiętam, o której godzinie mamy posiedzenie komisji. Przepraszam, jutro. Posiedzenie komisji służb i prawdopodobnie ten temat będzie poruszany, ale nie wiem, w jakim trybie, czy w trybie tajnym czy w trybie jawnym czy poufnym.

A pan będzie się dopytywał?

Panie redaktorze, nie mogę w tej chwili rozmawiać z panem redaktorem w trybie tajnym, więc panu nie odpowiem na to pytanie.

W trybie jawnym tylko pytałem. No dobrze.

Niestety pan nie wie, w jakim świecie pan żyje, proszę pana.

To może ja bez żadnego trybu w takim razie powiem tak. Wczoraj "grillował" pan wicepremiera Gowina.

Ja? Przecież premier Gowin chciał grillować łabędzie jako bohater piosenki, a nie proszę pana ja Gowina.

Ale jak to? Tylko powiedział po prostu, że mu nie starczało do pierwszego, ale już teraz się nie skarży.

Nie starcza do pierwszego, to nie starcza mu na jedzenie - tak to rozumiem. Chyba że chodziło o jakieś specjalne tam zachcianki. Ja to jako przeciętny obywatel rozumiem, że tu chodzi o głód.

No i sobie zakpił pan z premiera Gowina.

Nie zakpiłem proszę pana z premiera Gowina, bo napisałem bardzo wzruszającą balladę, mam już nawet gotową muzykę, ale celowo nie wypuszczam tej ballady przed świętami, ponieważ ona jest tak poruszająca i tak wzruszająca, że mogłaby po prostu zniszczyć radość Święta Zmartwychwstania...

Oraz populację łabędzi w łazienkach. Natomiast chciałem się pana zapytać o coś jeszcze. Dzisiaj Międzynarodowy Dzień Poezji. Czy przygotował pan może jakieś fraszki, pieśni o innych politykach?

Fraszki i pieśni mam przygotowane... Tak sobie przez ten okres czasu spędzonego w Sejmie się pisały. W domu napisałem ostatnio kilka kolejnych. Ale żeby nie było, że tutaj tylko opcji rządzącej jakieś przytyki robię, to mam też pieśń o miłości do pana Donalda Tuska.

Będzie pan śpiewał czy recytował?

Ja będę to śpiewał.

Teraz. Na antenie. W tej sytuacji naprawdę proszę państwa czeka nas ważne wydarzenie. Ja muszę na razie pana zagadywać, bo Paweł Kukiz rusza swoim paluchem po ekranie swojego komputerka fantastycznego.

Jak ludzie oglądają nas w internecie, to widzą.

Ale nie wszyscy w tej chwili nas oglądają.

W każdym bądź razie to jest tekst o tym, że nic nie boli, jak miłość. I jest to tekst o panu Donaldzie Tusku, na którym tak się zawiodłem, a tak go kochałem.

Coś tam mi pan recytował ostatnio.

No nie no, nie zdążę proszę pana. Chyba pan będzie w tej chwili mówił, bo coś mi przeskoczyło w tym...

Coś panu przeskoczyło, to może porozmawiamy o polityce, panie pośle. Chciałem pana spytać o oszczędności, których pan się domaga - oszczędności ministerialnych, poselskich...

Proszę pana, domagam się nie oszczędności, a zakończenia rozpasania urzędniczego, bo te wszystkie ruchy w tej chwili z tak zwaną redukcją i oszczędnościami w ministerstwach, to są ruchy pozorne. Ci ludzie są przenoszeni na inne też i wymyślane stanowiska i cały czas są zasilani z tak zwanego budżetu skarbu państwa, a formalnie, to znaczy praktycznie, to są nasze pieniądze - podatników.

A może panu jest łatwiej wzywać ich wszystkich do zaciskania pasa, bo pan dostaje 205 tysięcy rocznie z samych tantiem.

Proszę pana, ale to jest tantiem. Jak na przykład minister chce zarabiać więcej...

To też niech śpiewa..

...to również może śpiewać. Nawet łabędzi śpiew, proszę pana, to może być w wykonaniu niektórych.

I myśli pan, że wtedy zarobią po 200 tysięcy rocznie z tantiem?

Co zrobią?

Czy zarobią wtedy 200 tysięcy rocznie z tantiem? Czy mam do pana krzyczeć?

Proszę pana, mogą zarobić znacznie więcej. Na przykład pan Tadeusz Cymański ma tak wspaniały głos i tak wspaniałą czasami wenę twórczą, że jestem przekonany, że mógłby być osobą bardzo popularną w świecie sztuki.

Czekam na duet Tadeusz i Paweł.

Dlaczego nie?

Porozmawiajmy o pensjach, które powinni dostawać politycy. Oni powinni zarabiać więcej, ale bez premii na przykład?

Powinno być to wszystko przede wszystkim uporządkowane. To nie może być tak, że przyznawane są jakieś nagrody czy tego typu sprawy. To powinno być jasno określone. Przed wojną w Polsce najwięcej zarabiał prezydent i to się wydaje rzeczą logiczną. I załóżmy, że byłaby wprowadzona jakaś tam skala od 1 do 10, gdzie tą "jedynką" jest... różne mogą być, może być dominanta, może być mediana...

Średnia krajowa, cokolwiek.

Nazwijmy to średnią krajową. To jest kwestia do dyskusji, czy to ma być dominanta czy mediana czy najniższa pensja. I powinny być to jakieś wielokrotności w zależności od zajmowanego stanowiska. Ale przede wszystkim na dzień dzisiejszy natychmiast należy zlikwidować gabinety polityczne na szczeblu centralnym. Kukiz'15 przez dwa lata... dwa i pół roku naciskamy na likwidację tych gabinetów, powołując się na wcześniejsze żądania PiS-u.

Ale to był program PiS-u, to prawda.

To był projekt PiS-u, dwukrotnie składany przez Prawo i Sprawiedliwość. Udało nam się na szczęście przekonać PiS do zlikwidowania gabinetów politycznych na szczeblach samorządowych, bo tam mamy do czynienia z podobnymi patologiami. I już ta ustawa została przegłosowana, za co PiS-owi szczególnie dziękuję. Również od PiS-u oczekujemy, że przegłosuje ustawę o likwidacji gabinetów politycznych.

Joanna Kopcińska wyciąga rękę i mówi: ‘Napiszcie razem z nami ustawę o podniesieniu pensji politykom, ale ona będzie obowiązywała od przyszłej kadencji, żeby nie było, że bierzemy dla siebie’. Wchodzi pan w ten interes czy nie?

Proszę pana, taką ustawę powinny napisać wszystkie środowiska polityczne. Wszystkie opcje polityczne powinny usiąść i zastanowić się właśnie, jaką wielokrotnością, czy dominantą, czy medianą, czy tą najniższa, czy średnią krajową... Czym się tutaj kierować przy ustalaniu wynagrodzeń dla polityków i napisać taką ustawę. Wszystkie - nie tylko PiS, Kukiz albo Nowoczesna, Platforma, PSL... Tylko wszyscy razem powinni usiąść do stołu. To samo powinno się dziać przy służbie zdrowia, przy ustawie o reformie służby zdrowia i wielu innych sprawach istotnych dla państwa.

Czy prezes Sądu Najwyższego, pani prof. Gersdorf, powinna zwołać posiedzenie KRS?

Jeśli jest osobą, która stawia interes państwa i rację stanu ponad swoją prywatę i ponad prywatę środowiska - oczywiście, że tak, powinna zwołać.

To na razie wygląda trochę jak zabawa w kotka i myszkę...

To nie zabawa w kotka i myszkę, bo tu chodzi o państwo...

PiS złożył projekt ustawy, która by zdejmowała z pani prezes ten obowiązek na rzecz przychylniejszej PiS-owi prezes TK, ale zaraz potem wycofał, a pani prezes ciągle mówi, że chyba nie zwoła albo zwoła, ale kiedy indziej.

Odnoszę wrażenie, że to jest postawa antypaństwowa, dlatego że interesy pewnej grupy zawodowej są stawiane ponad interes państwa. Sytuacja, w jakiej znajduje się Polska może doprowadzić do destabilizacji, wręcz do anarchii w zakresie wymiaru sprawiedliwości.

Kukiz: W tych czasach brakuje Lecha Kaczyńskiego - człowieka bardziej skłonnego do kompromisów

"Przy tym rozdaniu partyjnym, przy pozycji Jarosława Kaczyńskiego z całą pewnością brakuje Lecha Kaczyńskiego jako człowieka bardziej skłonnego do kompromisów i bardziej skłonnego do mniej agresywnej polityki’’ - powiedział w internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM Paweł Kukiz. Jak dodał, był to "wybitny polityk i nie ma co do tego żadnych wątpliwości". O pomyśle opozycji, która mówi, że po wybudowaniu na pl. Piłsudskiego w Warszawie pomnika upamiętniającego ofiary smoleńskie zburzy go i postawi w innym miejscu, lider Kukiz ’15 powiedział, że "w Polsce przeraża go tradycja burzenia pomników". "Uważam, że burzenie pomników jakichkolwiek jest bezsensowne, bezcelowe. Pomnik powinien stać, natomiast obok pomnika powinna stać tablica informująca, dlaczego powstał ten pomnik (...)" - stwierdził gość RMF FM. O ustawie degradacyjnej powiedział, że nie jest zwolennikiem odpowiedzialności zbiorowej. "Dla mnie, na przykład, gen. Jaruzelski nigdy nie był generałem. Ja mam to w sercu i mnie przepisy i ustawy nie są potrzebne" - wyjaśnił Paweł Kukiz. W Porannej rozmowie w RMF FM gość Roberta Mazurka powiedział także, że umówił się na rozmowę z ambasadorem Ukrainy i będzie chciał od niego usłyszeć, skąd tak wielkie pretensje do nowelizacji ustawy o IPN.