"Prezydent powinien pojechać na mundial, sytuacja polityczna i dyplomacja polega na tym, żeby jeździć również na takie imprezy. Wystarczy już, że jesteśmy pokłóceni w Unii Europejskiej, ze Stanami konflikty na wielu poziomach. Nie mówię, żeby emanował ostentacyjnie radością do Władimira Putina" - mówi w Popołudniowej rozmowie w RMF FM poseł Nowoczesnej Piotr Misiło. Z dużo większą rezerwą do takiego pomysłu podchodzi Iwona Arent z PiS. "Rosja tym mundialem chce przełamać pewną barierę blokady. Jeżeli by Polska doszła do półfinałów, finałów, to wtedy najważniejsza jest polska drużyna. Na razie powściągliwie podchodziłabym do tego, żeby pan prezydent uczestniczył w mundialu w Rosji" - podkreśla Arent.

Marcin Zaborski: Dziś polityczna rozmowa bez fauli, bo łączy nas piłka. Naszymi gośćmi są dzisiaj Iwona Arent z PiS-u i Piotr Misiło z Nowoczesnej.

Iwona Arent, Piotr Misiło: Dzień dobry.

Posłuchaj Popołudniowej rozmowy w RMF FM

Pani poseł, na sejmowych korytarzach podsłuchaliśmy, że harata pani trochę w gałę.

Iwona Arent: Staram się tutaj pomagać trochę kolegom, jestem sekretarzem parlamentarnego zespołu sportowego, a także piłki nożnej.

Ale mogłaby pani poharatać w gałę z Donaldem Tuskiem na przykład na jednym boisku?

Iwona Arent: Zdarzało się, byłam na jednym boisku, jak graliśmy kiedyś mecz charytatywny, tak że zdarzyło mi się, że na jednym boisku byłam wtedy z ówczesnym premierem Donaldem Tuskiem. To już którąś kadencję gramy w piłkę i ta piłka nas łączy ponad podziałami.

I dlatego tutaj jesteście dziś z panem posłem. A pan na jakiej pozycji zwykle gra?

Piotr Misiło: Środkowy pomocnik lub napastnik.

Iwona Arent: Ale pan poseł, ja tutaj dodam, jest bardzo wszechstronny, naprawdę, świetnie gra w piłkę.

Piłka nas łączy...

Piotr Misiło: Ja też dodam, że Iwonka naprawdę potrafi grać w piłkę, to nie jest blef.

Wspomniała pani poseł parlamentarny zespół sportowy. Ja sprawdziłem, bo wśród jego członków oboje jesteście rzeczywiście. Pytanie tylko, po co ten zespół jest skoro - z sejmowej strony przynajmniej tak wynika - zebrał się raz.

Iwona Arent: Nie...

... zebrał się raz, wybraliście prezydium, omówiliście sprawy organizacyjne i na tym koniec - na stronie tak czytam.

Iwona Arent: Ale to nieprawda, że raz - wyjeżdżamy, mamy turnieje. Byliśmy na turnieju, graliśmy na turnieju z drużynami parlamentarnymi europejskimi, m. in. Turcja, Rumuni, Węgrzy, Azerbejdżan..

To ten zespół - cały zespół - gra?

Iwona Arent: Oczywiście, cały zespół, my nie potrzebujemy spotykać się przy biurku, siedzieć, rozmawiać, tylko my się spotykamy na boisku - i na tym polega ten zespół parlamentarny sportowy - spotykamy się na boisku i wspólnie gramy. 

A są w Sejmie jakieś zakłady? Oczywiście bez pieniędzy, żeby za chwilę nie było afery hazardowej. Obstawiacie w swoich klubach parlamentarnych, kto wygra te mistrzostwa, panie pośle?

Piotr Misiło: Tak, jak pan redaktor wspomniał, to bardzo niebezpieczna zabawa, szczególnie przy tym rządzie, więc może lepiej bez zakładów...

Dobrze, dobrze, ale szczerze rozmawiamy...

Piotr Misiło: Więc szczerze odpowiadam. Natomiast pewnie więcej byśmy grali, gdyby te posiedzenia sejmowe nie były w tak późnych porach nocnych, bo to jednak nie pomaga, bo przeważnie trenujemy o godzinie 21. Nie, nie, zakładów raczej nie ma, ale pewnie w każdym klubie posłowie - wszędzie, wszyscy - będą oglądać mecze - to jakby absolutnie oczywista oczywistość. 

U bukmacherów faworytem są Brazylijczycy, wysoko też Niemcy, Francja, Hiszpania. Pani poseł, pani faworyt?  

Iwona Arent: Tak naprawdę chciałabym... Zawsze moim faworytem będzie drużyna polska. Natomiast realnie patrząc, na poprzednie mundiale i na drużyny, to myślę, że tutaj wielkie szanse mają Niemcy - jak zawsze...

Hiszpania ma troszkę trudniejszą sytuację od kilkudziesięciu godzin, więc może jest to jakaś szansa dla Polski, panie pośle?

Piotr Misiło: Oczywiście, myślę, że Polska ma wyjątkowo silną drużynę. Pierwszy raz chyba w historii mamy piłkarzy, którzy grają czołowe role w swoich klubach i te kluby są wielkimi klubami europejskimi. Takiej historii jeszcze nie było, żeby aż tylu grało i było wychowywanych na zachodzie. Ja oczywiście kibicuję Polsce i to jest wielkie marzenie z dzieciństwa byśmy byli mistrzem świata. Ale drugą taką drużyną jest Belgia i Belgia jest moim czarnym koniem. I gdyby Belgia miała zdobyć mistrzostwo świata, to byłbym szaleńczo szczęśliwy. 

Ale na razie mamy grupę H: Japonia, Kolumbia, Senegal, Polska. Pytanie, kto wyjdzie z grupy, a kto wyjedzie do domu, pani poseł?

Iwona Arent: Ja liczę na to, że na pewno wyjdziemy z grupy - tym bardziej, że mamy taką grupę, z której możemy wyjść. Myślę, że najważniejszy jest mecz z Senegalem, to jest akurat pierwszy mecz i on będzie decydujący o tym, jak pójdzie nam ten turniej dalej.

Panie pośle?

Piotr Misiło: Gdyby nie to, że Senegal jest w naszej grupie, to też bym mu kibicował. Teraz kibicuję już trochę mniej, bo to jest drużyna drugiego wyboru - po Belgii... A właściwie trzeciego - po Polsce jeszcze. To jest mocna grupa, wbrew pozorom. Kolumbia gra świetną piłkę, a i Japończycy są nieobliczalni. Na pewno najbardziej urozmaicona grupa. Drugiej takiej grupy na tych mistrzostwach nie ma.

Słuchacze muszą nam wybaczyć jakieś rozkojarzenie, jeśli się za chwilę pojawi, bo zaczęła się druga połowa meczu Rosja - Arabia Saudyjska. Więc rozmawiamy, ale też zerkamy na to, co dzieje się na boisku w Moskwie. Tymczasem - czy prezydent powinien pojechać na któryś z meczów Polaków na tym mundialu, panie pośle?

Piotr Misiło: Tak. Myślę sobie, że sytuacja polityczna i dyplomacja polega na tym, aby jeździć również na takie imprezy. Więc szczególnie do Rosji... Starczy już, że jesteśmy pokłóceni w Unii Europejskiej, ze Stanami konflikt na wielu poziomach. Więc nie mówię, aby ostentacyjnie emanował radością do Władimira Putina...

Czyli ma jechać, ale się nie cieszyć.

Piotr Misiło: To jest dobre rozwiązanie. Mógłby pojechać z Jarosławem Gowinem, może byłoby łatwiej.

Pan prezydent na razie się nie wybiera do Rosji, pani poseł?

Iwona Arent: Miało nie być polityki tutaj, a pan poseł dotknął polityki. Ja się oczywiście nie zgadzam z tym, co powiedział pan poseł Misiło, ponieważ walczymy o swoją pozycję i w Europie, i na świecie. Wiadomo, jaka jest sytuacja polityczna dotycząca Rosji. Rosja tym mundialem chce przełamać barierę tej blokady i wykorzystuje to na mundialu.

Pytanie, co powinien zrobić prezydent Polski w sytuacji takiej, że Polacy wychodzą z grupy, Polacy grają w ćwierćfinale, półfinale, finale...

Iwona Arent: Jeżeli Polska doszłaby do półfinałów, finałów, to wtedy myślę, że najważniejsza jest drużyna polska. Natomiast na razie podchodziłabym powściągliwie do tego, żeby pan prezydent uczestniczył w turnieju, w mundialu w Rosji.

Panie pośle, a kto w opozycji jest Robertem Lewandowskim? Kto strzela najwięcej bramek? 

Piotr Misiło: To bardzo niezręczne pytanie, bo...

Proszę się z nim zmierzyć!

Piotr Misiło: Nie mogę się z nim zmierzyć, bo to nieładnie o sobie opowiadać, więc musiałbym chwilę pomyśleć... Jesteśmy wszechstonni...

Nie, ale pytam już teraz o politykę, nie o boisko, sportowo - tylko politycznie. Kto jest najlepszym napastnikiem opozycji?

Piotr Misiło: Dzisiaj? 

Dzisiaj. 

Piotr Misiło: Myślę, że świetnie strzela Kamila Gasiuk-Pihowicz...

Iwona Arent: Ale ucichła jakoś tak ostatnio.

Piotr Misiło: Świetnie strzela Borys Budka, Krzysztof Brejza. No a po karach, które dostał Sławek Nitras, to myślę, że w szeregach PiS-u i u marszałka bardzo wysoką pozycję zajmuje Sławek Nitras. 

A spójrzmy w takim razie na szeregi PiS-u. Pani poseł, Jarosław Kaczyński w PiS jest bardziej Lewandowskim czy bardziej Glikiem? Może kimś jeszcze innym?

Iwona Arent: Oj, trudno tutaj ocenić, kim jest pan prezes.

Pani jest łatwiej, bo pani jest tam w środku i pani go obserwuje - od wewnątrz.

Iwona Arent: Myślę, że pan prezes - tak bym oceniła, że na boisku jest trenerem. I decyduje o tym, jak będziemy grać.

Polska mistrzem świata? Misiło: Wstąpię do PiS. Arent: Zaprzyjaźnię się z koleżankami z Nowoczesnej

W internetowej części Popołudniowej rozmowy w RMF FM Marcin Zaborski pytał swoich gości o to, jakie wyrzeczenie ponieśliby, żeby tylko Polska została mistrzem świata w piłce nożnej. Jestem gotów na wiele. Zastanawiam się, czy nie zapisać się do PiS. Jest to tak odległa i nieprawdopodobna wizja, że nie wierzę w to. Ale PiS w końcu minie, a mistrzostwo świata to moje marzenie od lat najmłodszych - mówił Piotr Misiło z Nowoczesnej. Ja zaprzyjaźnię się z koleżankami z Nowoczesnej. Będę chodzić na kawki, plotki, może pójdę na spotkanie. Jestem gotowa i otwarta - zadeklarowała Iwona Arent z PiS. Zapraszamy do obejrzenia dalszej części wywiadu!