To był interesujący, ale i dziwny sezon w Ekstraklasie. Było sporo zwrotnych momentów, które zmieniły oblicze rozgrywek. Legia po fatalnym początku zdecydowała się na zmianę trenera i to była idealna decyzja. Dużo mówiliśmy też o Ruchu Chorzów, ale to głównie z powodu ogromnych problemów klubu.

Drużyna Legii Warszawa z pucharem mistrzów Polski 2016/2017 /Bartłomiej Zborowski /PAP

Początek sezonu zapamiętamy głównie za sprawą słabej gry Legii Warszawa i Lecha Poznań. Obie drużyny jak zwykle wymieniane w gronie głównych kandydatów do tytułu zawodziły na całej linii. Legia pod wodzą Besnika Hasiego zdołała awansować do Ligi Mistrzów, ale w Ekstraklasie grała fatalnie i częściej rozdawała niż zdobywała punkty. Podobnie wyglądała gra "Kolejorza" pod wodzą Jana Urbana. Nerwy najpierw puściły włodarzom Lecha, którzy zatrudnili Nenada Bjelicę. W Legii wytrzymali do debiutanckiej porażki w Lidze Mistrzów z Borussią Dortmund 0:6 i Hasiego zastąpili Jackiem Magierą.

Od tego czasu oba kluby skutecznie odrabiały straty do czołówki, ale w przekroju całego sezonu nie zachwycały. Warto może zwrócić uwagę na dobry początek wiosny w wykonaniu Lecha, ale "Kolejorz" zawodził w najważniejszych meczach - jak finał pucharu Polski, pojedynki z Legią czy nawet starcie z Jagiellonią w ostatniej kolejce.

No właśnie - Jagiellonia. To z kolei najmilsza niespodzianka sezonu. Drużyna prowadzona przez Michała Probierza długo przewodziła tabeli. Świetnie grali Konstantin Vassiljew czy Fiodor Cernych. Czarną robotę wykonywał Jacek Góralski. Na tyle dobrze, że trafił do kadry. Niewątpliwie największą gwiazdą ligi był jednak Vadis Odjidja-Ofoe. Legionista jak powiedział trener Bjelica "przerasta ligę". Pytanie czy choć jeszcze przez pół roku zostanie w Warszawie. Kiedy mówimy o zbawiennym wpływie zmiany trenera na klub, to w tym sezonie trzeba zwrócić uwagę na Kiko Ramireza. Słabiutko grającą Wisłę Kraków zamienił w zespół, który zdołał dostać się do grupy mistrzowskiej. Znalazły się tam także Termalica Bruk-Bet Nieciecza i Korona Kielce. Po dobrej jesieni w Niecieczy wiosną nie szło i w klubie zwolnili Czesława Michniewicza. Pytanie, jak to wpłynie na klub już w kolejnym sezonie. Zmiany też w Koronie, bo nowy właściciel klubu chce zmian, a ich ofiarą padł Maciej Bartoszek. Dobry trener, ale na złe czasy. Na ten "tłusty" okres w Kielcach, bo tak ma wyglądać przyszłość, wybrano kogoś innego. Szkoda, choć trzeba podkreślić, że Bartoszka w Kielcach pożegnano z honorami.

Zawiodły w tym sezonie drużyny, które przed rokiem próbowały sił w Europie. Cracovia mimo możliwości organizacyjnych i finansowych długo broniła się przed spadkiem. Piast Gliwice okazał się bombą jednego sezonu. Teraz był już niewybuchem. Osobna historia to powrót do Ekstraklasy Franciszka Smudy. Miał utrzymać Górnika Łęczna. Nie udało się, ale liga zyskała jak zwykle na kolorycie. Pytanie, czy Smuda będzie prowadził drużynę także w 1. lidze. Smutno kończy się za to historia Ruch Chorzów w Ekstraklasie. Słaba gra, problemy finansowe, niejasne kwestie związane z podpisywaniem kontraktów w klubie. To wszystko złożyło się na rezygnację mocno związanego z klubem Waldemarem Fornalikiem. Zastąpiła go legenda "Niebieskich" - Krzysztof Warzycha, ale cudu nie dokonał. Pytanie, czy Ruch dostanie licencję na grę w pierwszej lidze.

Wielkich Derbów Śląska jednak znów nie będzie, bo do Ekstraklasy wraca Górnik Zabrze, a po raz pierwszy awansowała do niej Sandecja Nowy Sącz. W lidze mamy więc 4 drużyny z Małopolski i tylko dwie ze Śląska. Już teraz można zastanawiać się, kto zaskoczy, a kto rozczaruje w nowym sezonie. Wśród tych, którzy będą wyjątkowo zmotywowani na pewno są piłkarze Zagłębia Lubin. "Miedziowi" kończyli sezon w grupie spadkowej. W tej mistrzowskiej była Pogoń Szczecin, ale wystąpiła tam w roli statysty. Od nowego sezonu drużynę przejmie Maciej Skorża - ciekawe jak sobie poradzi.

Letnie wakacje będą bardzo krótkie. Początek sezonu już 14 lipca. Piłkarze będą "w gazie" aż do 18 grudnia. Jagiellonia i Lech sezon rozpoczną już 29 czerwca - meczami w 1. rundzie eliminacji Ligi Europy. Legia walkę o Ligę Mistrzów zacznie kilka dni przed startem Ekstraklasy - od 2. rundy. Arka Gdynia jako zdobywca Pucharu Polski zagra dopiero w 3. rundzie eliminacji Ligi Europy. Pierwszy mecz rozegra pod koniec lipca.