Były na Stadionie Narodowym w Warszawie, są we wrocławskiej Hali Stulecia, a jutro ruszają do Łodzi. Podczas mistrzostw świata siatkarzy cheerleaderki z grupy "Flex Sopot" są zawsze tam, gdzie gra polska reprezentacja.

MŚ siatkarzy: "Ciężki mecz, Kamerun zasłużył na gratulacje"

„Wiem, że mogliśmy zagrać lepiej, ale najważniejsze jest końcowe zwycięstwo” – mówił po wygranym 3:1 spotkaniu z Kamerunem trener polskich siatkarzy Stephane Antiga. „Kamerun zasłużył na gratulacje. To był naprawdę trudny i ciężki mecz” – podkreślał. czytaj więcej

W dniu meczu cheerleaderki z grupy "Flex Sopot" meldują się w Hali Stulecia o godzinie 10, jeszcze przed pierwszymi zespołami. Zanim zawodnicy wyjdą na boisko, one odbywają trening. Później czekają na kolejne pojedynki i swoje występy. Z hali wychodzą około godziny 23.

W sobotę miałyśmy sesję zdjęciową i byłyśmy w szoku, jak jest pięknie wokół hali. Wcześniej prosto z samochodu szłyśmy do szatni, a po meczach z szatni do samochodu. W dni rozgrywania meczów prawie w ogóle nie widziałyśmy światła dziennego - opowiadają w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

We Wrocławiu jest ich dziesięć. Część grupy została w Gdańsku i występuje podczas meczów rozgrywanych w Ergo Arenie.

W dzień bez mistrzowskich spotkań mają trening i czas wolny na zwiedzanie miasta.

Są stałymi cheerleaderkami siatkarskiej reprezentacji Polski, której towarzyszą nie tylko na rozgrywanych właśnie mistrzostwach, ale także w Lidze Światowej. Występują również na meczach koszykówki Trefla Sopot. Zaznaczają jednak, że pokazy na meczach siatkówki i koszykówki to nieco inne wyzwania.

Przede wszystkim na koszykówce mamy całe boisko do dyspozycji, a na siatkówce albo musimy się dzielić na dwie grupy, albo robić pokaz na jednej połowie. Poza tym na koszu nigdy nie widomo, kiedy wchodzimy, bo to zależy, czy zespół weźmie czas. Na siatkówce zawsze jest tak samo - wyjaśniają.

Cheerleaderki mają przygotowanych 30 jednominutowych układów tanecznych, a ile z nich wykorzystają, zależy do tego, ile setów będzie miało spotkanie.

Ich pojawienie się na boisku w Hali Stulecia zawsze do tej pory wywoływało ogromny aplauz. Goręcej witani byli tylko reprezentanci Polski.

Dzisiaj spotkaniem z Argentyną biało-czerwoni zakończą pierwszą fazę mistrzostw i na kolejną przeniosą się do Łodzi. Cheerleaderki podążą oczywiście za nimi: A później do Katowic na finał mistrzostw. I tak aż do finału, który oczywiście wygra Polska!

(edbie)