Następcą Leo Beenhakkera wcale nie musi być polski trener. Jak dowiedział się reporter RMF FM, PZPN zmienia stanowisko i dopuszcza możliwość zatrudnienia szkoleniowca z zagranicy. Według portalu gazeta.pl, do Polskiego Związku Piki Nożnej zgłosił się Niemiec Lothar Mattheus oraz jeszcze inna zagraniczna sława trenerska. Poważnie rozważana ma być właśnie ta druga kandydatura.

Trener z zagranicy byłby sporym przełomem, bo rozdający karty w PZPN Grzegorz Lato, Antoni Piechniczek i Jerzy Engel cenią polską myśl szkoleniową. Skąd więc ta zmiana? Przede wszystkim dlatego, że do PZPN-u spływają oferty chętnych do objęcia reprezentacji Polski, chętnych także zza granicy - mówi rzecznik związku Jakub Kwiatkowski.

Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej przed południem miał spotkać się z Leo Beenhakkerem. Obaj panowie mieli oficjalnie porozmawiać o dymisji trenera polskiej reprezentacji. Mieli, bo Holender nie pojawił się w siedzibie PZPN. czytaj więcej

Andrzej Strejlau z Wydziału Szkolenia jeszcze nic nie wie o ofercie Lothara Matheusa, ale odnosi się do niej sceptycznie. Niemiec odnosił sukcesy jako piłkarz, ale nie jako trener.

A dziś zaczynają się rozmowy z kandydatami do objęcia funkcji selekcjonera. Grzegorz Lato jest umówiony na rozmowę ze Stefanem Majewskim. Prezes PZPN już wcześniej zapowiedział, że na razie chce powierzyć Majewskiemu rolę tymczasowego trenera kadry (na mecze z Czechami i Słowacją w eliminacjach MŚ). Obok Majewskiego wśród kandydatów na selekcjonera kadry wymienia się Franciszka Smudę, Pawła Janasa, Henryka Kasperczaka, Macieja Skorżę i Jerzego Engela.