Reklama

  • 68. Rajd Polski: Brak oficjalnych wyników, Sołowow złożył protest

    Poniedziałek, 26 września 2011 (09:45)

    Nie ma oficjalnych wyników 68. Rajdu Polski, dziewiątej rundy mistrzostw Europy. Michał Sołowow, który był drugi na mecie, zakwestionował zgodność z regulaminem samochodu zwycięzcy - Kajetana Kajetanowicza (Subaru Impreza). Wstępne badanie auta Kajetanowicza na mecie nie wykazało jednak żadnych nieprawidłowości.

    Zdjęcie

      Kajetan Kajetanowicz /Dariusz Proniewicz /Archiwum RMF FM
      Kajetan Kajetanowicz
    /Dariusz Proniewicz /Archiwum RMF FM

    Wyniki rajdu są oficjalne, choć zawieszone. Ale tylko w stosunku do zwycięzcy Kajetanowicza, na którego protest składa inny zawodnik. Jeżeli badanie wykonane przez eksperta FIA byłoby niekorzystne, zmieni się tylko zwycięzca imprezy - wyjaśnił dyrektor rajdu Tomasz Bartoś.

    Samochód broniącego tytułu mistrza Polski Kajetanowicza z zespołu Lotos Dynamic Rally Team zaplombowano. Zostanie teraz przewieziony do Warszawy, gdzie zbada go grupa specjalistów pod względem zgodności z homologacją.

    Podczas ostatniej pętli rajdu o zwycięstwo zaciekle walczyli Kajetan Kajetanowicz i Michał Sołowow. Jedenasty OS wygrał Sołowow. W kolejnej próbie najszybszy był lider, ale Sołowow stracił do niego zaledwie pół sekundy.

    Reklama

    O wszystkim rozstrzygnąć miał ostatni OS - Zalesie. Tu zdecydowanie najszybszy okazał się Kajetanowicz, który wyprzedził Sołowowa aż o 7 sekund.

    Trzeci dzień na trasach 68. Rajdu Polski

    liczba zdjęć: 15

    Kajetan Kajetanowicz na mecie 68. Rajdu Polski

    Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Sport

    RMF FM/PAP

Reklama

Wasze komentarze (2)

  • 26.09.2011 (14:38)
    ~ja
    Panie Sołek niestety talentu się nie kupi !!!!!!!!!!!!!!! A jeśli Pańskie oskarżenia okażą się błędne to my polscy kibice bacznie będziemy przyglądać się procedurze przeproszenia Kajetanowicza. Pozdrawiam
  • 26.09.2011 (11:12)
    ~PSQ
    No tak, przegrał to teraz robi przysłowiowy "dym". A przepraszam, Kajetanowiczowi nie wolno wygrać?