Polscy łyżwiarze szybcy - w tym mistrz olimpijski z Soczi Zbigniew Bródka - nie wystąpią w wyścigu indywidualnym na 1500 m na mistrzostwach świata w Kołomnie. Zespół biało-czerwonych zdecydował, że priorytetem będą zmagania drużynowe.

Zbigniew Bródka /TATYANA ZENKOVICH /PAP/EPA

Stawiamy w tym roku na start w drużynie. Ze zgłoszeń wynika, że mógłbym wystąpić indywidualnie na 1500 m, ale podjęliśmy wspólnie decyzję, że lepiej będzie jak skupimy się na jednym biegu - powiedział Bródka.

Program MŚ nie jest korzystny dla Polaków - jednego dnia (12 lutego) zaplanowane są biegi na 1500 m i rywalizacja zespołowa. W obu tych konkurencjach biało-czerwoni zdobywali medale zarówno na igrzyskach olimpijskich, jak i na mistrzostwach świata.

Mając w piątek dwa tak wymagające biegi, warto jest skupić się na tym, w którym mamy większe szanse - ocenił złoty medalista olimpijski z Soczi na 1500 m. Bródka początkowo miał być tylko rezerwowym na koronnym dystansie, bowiem w Pucharze Świata wypadł przeciętnie.

Przed rokiem w MŚ w holenderskim Heerenveen Polacy zaryzykowali i wystąpili jednego dnia w obu tych konkurencjach. Indywidualnie Bródka był szósty, Szymański ósmy, a Niedźwiedzki piąty. W rywalizacji drużynowej biało-czerwoni zajęli szóste miejsce.

Na 1500 m jest czterech zdecydowanych kandydatów do podium, ale bez nas. W drużynie zaś jesteśmy wśród tych faworytów. Łatwo nie będzie, szczególnie że nasi najgroźniejsi rywale Norwegowie i Koreańczycy też się prawdopodobnie wycofają z 1500 m. Prośba do kibiców o trzymanie za nas kciuków - dodał Bródka.

(az)