Polskie służby są w stałym kontakcie ze służbami państw zachodnich, w Polsce nie ma zwiększonego zagrożenia w związku z zamachami w Hiszpanii - mówił wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński w rozmowie z Polsat News. Jak podkreślił, "polityka otwartych drzwi nie prowadzi do niczego dobrego dla Europy ani nie rozwiązuje żadnego problemu, jeżeli chodzi o samych imigrantów". Jego zdaniem, należy uszczelnić granice.

Jarosław Zieliński /Marcin Obara /PAP

W czwartek po południu kierowca furgonetki wjechał w tłum na promenadzie Las Ramblas w centrum Barcelony, zabijając co najmniej 13 osób i raniąc 130. Sprawca ataku, do którego przyznało się Państwo Islamskie, wciąż pozostaje na wolności. Z kolei w piątek nad ranem w nadmorskim kurorcie Cambrils grupa napastników wjechała samochodem w grupę ludzi, raniąc siedem osób. Policja zabiła pięciu sprawców tego ataku. Według władz Katalonii oba te zamachy są ze sobą powiązane.

Polskie służby są w stałych kontaktach ze służbami państw zachodnich i otrzymuję od nich te informacje, które tamte służby posiadają i chcą im przekazywać. Z nich wynika, że w Polsce nie ma zwiększonego zagrożenia w związku z tymi wydarzeniami, które miały miejsce w Hiszpanii. Służby nie raportują jakichś sytuacji nadzwyczajnych dla Polski, ale oczywiście trzeba nieustannie czuwać. I to nasze służby specjalne, także policja, także Straż Graniczna czynią" - powiedział Zieliński w Polsat News. Z tego, co wiemy na ten moment, nie ma informacji, aby zostali dotknięci tym atakiem Polacy. Ale sprawa nie jest do końca wyjaśniona, nasze służby na dzisiaj nie mają potwierdzenia, aby jakiekolwiek wątki polskie - jak to służby określają - były obecne w tych zamachach - dodał wiceminister.

Zieliński poinformował, że w przyszłym tygodniu ma odbyć się posiedzenie międzyresortowego zespołu antyterrorystycznego. Będziemy o tym rozmawiać. Ale gdyby zaszła taka potrzeba, to zespół może być zwołany szybciej - zapewnił.

W Polsce przede wszystkim nie ma tak intensywnych zagrożeń jak na Zachodzie i mamy nadzieję, że nie będzie. To wynika z bardzo wielu czynników - tłumaczył Zieliński. Przede wszystkim mamy inną strukturę społeczną, prowadzimy racjonalną politykę migracyjną - to bardzo ważne, to jest niezwykle istotny aspekt. Polska nie jest społeczeństwem wielokulturowym, tak jak kraje zachodnie, Polska nie prowadzi polityki otwartych drzwi - to wszystko ma ogromne znaczenie. Ale także polskie służby pracują bardzo dobrze w wymiarze reagowania (...), ale zwłaszcza w zakresie rozpoznawania - tłumaczył. 

Polityka otwartych drzwi się nie sprawdza, to oznacza, że i teraz, i w dalszej przyszłości nie następuje integracja imigrantów z kulturą europejską, kulturą kraju, do którego przybywają. To jest droga donikąd. Trzeba prowadzić sensowną politykę w stosunku do migrantów, po prostu nie otwierać szeroko drzwi europejskich, tak jak to zrobiono w ostatnich latach - podsumował Zieliński.


(MN)