"My z naszą energią, bez pieniędzy i struktur, jedynie idąc za głosem sumienia zrobiliśmy rzecz niesamowitą" – tak Paweł Kukiz skomentował sondażowe wyniki wyborów parlamentarnych. Lider Kukiz '15 dziękował też wyborcom i sympatykom ruchu za "zaangażowanie i wiarę".

Paweł Kukiz /PAP/Marcin Obara /PAP

Dzisiaj 25 października mamy do czynienia z narodzinami nowego ruchu społecznego, który wkrótce zmieni konstytucję i przywróci państwo obywatelom - powiedział Paweł Kukiz podczas wieczoru wyborczego, po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów. Według sondażu Ipsos dla TVP1, TVN24 i Polsat News, PiS z poparciem 39,1 proc. wyborców zwyciężył w niedzielnych wyborach parlamentarnych. Kolejne miejsca zajęły: PO - 23,4 proc., Kukiz'15 - 9,0 proc., Nowoczesna Ryszarda Petru - 7,1 proc., Zjednoczona Lewica - 6,6 proc., PSL - 5,2 proc., KORWiN - 4,9 proc. i Partia Razem - 3,9 proc.

Paweł Kukiz zapowiedział, że natychmiast po wyborach jego ruch zacznie tworzyć struktury i organizować obywateli. Gwarantuję wam, że najpóźniej w ciągu dwóch lat system padnie- podkreślił. 9 procent, które uzyskaliśmy, to dowód na to, jak silna jest idea obywatelskości w Polsce. Mimo potężnej finansowej i medialnej przewagi systemu udało nam się przeżyć. To coś nieprawdopodobnego - mówił Kukiz. My z naszą energią, bez pieniędzy i struktur, jedynie idąc za głosem sumienia, zrobiliśmy rzecz niesamowitą - ocenił. Jak dodał, jego ruch był najbardziej atakowany i "hejtowany przez system".

Paweł Kukiz przyznał, że jest bardzo zmęczony długą kampanią wyborczą. Cieszę się, że ten etap się zakończył, ponad 8 miesięcy jestem w drodze, miesiąc nie widziałem żony. Do mnie to jeszcze wszystko nie dociera, czuję się, jakbym brał udział w jakimś filmie - zaznaczył.

(mn)