Wierzę głęboko, że będę mógł wraz z tym rządem przyczynić się do naprawy Rzeczypospolitej - mówił prezydent Andrzej Duda w Białej Podlaskiej. Dodał, że za gabinet PiS, który powstanie za kilka dni, będzie to "rząd równowagi" z "bardzo dobrym premierem" Beatą Szydło.

Andrzej Duda /Wojciech Pacewicz /PAP

Prezydent, który uczestniczył we wspólnym śpiewaniu pieśni patriotycznych w Białej Podlaskiej (Lubelskie), zaznaczył w przemówieniu, że za kilka dni powstanie nowy rząd, który - w jego ocenie - będzie "rządem równowagi" z "bardzo dobrym premierem" Beatą Szydło. Wierzę w to głęboko, że będę mógł wraz z tym rządem przyczynić się do naprawy Rzeczypospolitej - mówił Duda.

Do tego, żebyście także tutaj, w Białej Podlaskiej, we wschodniej części Polski, na Podlasiu i innych miejscach zobaczyli, że można realizować zrównoważony rozwój, żebyście zobaczyli, że przez to właśnie konstytucja może być realizowana - zaznaczył prezydent.

W przemówieniu w trakcie uroczystości prezydent zaznaczył, że w 1918 roku udało się odzyskać niepodległość, bo Polska miała szczęście do Piłsudskiego, jako "wielkiego przywódcy i wizjonera".

Dodał, że Polska miała też wówczas szczęście do innych polityków, jak Roman Dmowski, Wincenty Witos czy Ignacy Paderewski. Miała szczęście do znamienitych dowódców, którzy potrafili w sposób umiejętny prowadzić legiony do walki, szkolić młodych żołnierzy - podkreślił Duda.

Zaznaczył, że temat Legionów, poza znaczeniem partiotycznym, ma dla niego znaczenie sentymentalne, bo jako młody człowiek należał w Krakowie do drużyny harcerskiej im. Legionistów 1914 roku.   

(mpw)