To jeden z 36 najnowocześniejszych tramwajów, jakie posiada krakowskie MPK – mówi Marek Gancarczyk z krakowskiego przedsiębiorstwa. Tramwaj nazywa się Krakowiak i to on powiezie papieża Franciszka z ulicy Franciszkańskiej na Błonia, na spotkanie z młodzieżą. Papieżowi w drodze z ul. Franciszkańskiej na Błonia będą towarzyszyć niepełnosprawni oraz ich opiekunowie.

"Papieski" tramwaj /fot. MPK Kraków /

Franciszek nie będzie musiał kasować biletu - mówi żartobliwie Marek Gancarczyk z krakowskiego MPK w rozmowie z reporterem RMF FM.

Mogę powiedzieć pół żartem, pół serio, że osoby, które kończą 70 lat spokojnie komunikacją miejską w Krakowie mogą podróżować za darmo, ale to nie będzie tramwaj kursowy, także tutaj na pewno kontroli biletowej nie będzie - dodał.

Jak mówił wcześniej ks. Marek Hajdyła, szef sekcji wydarzeń centralnych Komitetu Organizacyjnego ŚDM, przejazd tramwajem to nawiązanie do czasów, kiedy kard. Bergoglio podróżował po Buenos Aires, korzystając z komunikacji miejskiej, m.in. z metra. Ważne jest i to, że papieżowi towarzyszyć mają młodzi niepełnosprawni, co nie byłoby możliwe w innym środku transportu.

Jest to gest, na którym Ojcu Świętemu chyba zależy, podobnie jak zabierał na pokład samolotu uchodźców. Zabierając do "trammobile" niepełnosprawnych, chce podkreślić ich rolę, to, że nie są odrzuceni, że wręcz odwrotnie - mają swoje miejsce i są najlepszą cząstką Kościoła - mówił ks. Hajdyła.

Tramwajem przyjedzie na Franciszkańską prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, który wręczy papieżowi symboliczne klucze do bram miasta, ale na Błonia władze miasta nie będą podróżowały w ten sposób.

Skład jest pomalowany na biało-żółto. Zostały na nim umieszczone: herb Krakowa i logo ŚDM oraz wypisane w wielu językach hasło ŚDM w Krakowie: "Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią". Na wyświetlaczu pojawia się napis TRAM DEL PAPA.

Tramwaj nie trafi później do muzeum, ale nadal będzie kursował po mieście. Każdy z mieszkańców będzie miał szansę podróżować tym samym pojazdem, którym wcześniej jechał papież.


(j.)