Tym razem to Dawid Kubacki będzie rezerwowym w olimpijskim konkursie skoków - na dużym obiekcie w Soczi zastąpi go Piotr Żyła. Jak przyznał Kubacki, w decydujących treningach jego skoki były spóźnione i minimalnie krótsze.

Kamil Stoch utrzymuje wysoką formę. Daleko skakał na treningach

Kamil Stoch po lądowaniu na 133,5 metra był trzeci na trzecim treningu przed piątkowymi kwalifikacjami do sobotniego konkursu na olimpijskiej dużej skoczni w Soczi. Pierwsze miejsce zajął Słoweniec Peter Prevc, który uzyskał 138,5 m. We wcześniejszych dwóch sesjach treningowych Stoch był pierwszy... czytaj więcej

Wczorajsze skoki były spóźnione, co spowodowało również problemy w powietrzu. Głównym elementem skoku jest odbicie i to na progu najwięcej się zyskuje. Dobre odbicie wpływa również na wszystkie pozostałe (elementy skoku) - wyjaśnił Kubacki, który w czwartkowych treningach uzyskał 124, 123,5 i 123 m. Na bardzo podobnym poziomie skakał Żyła, który był rezerwowym w pierwszych zawodach na igrzyskach, ale to on znalazł się w składzie biało-czerwonych na sobotni konkurs. Oprócz niego wystartują jeszcze Kamil Stoch, Maciej Kot i Jan Ziobro.

Wiedziałem, że tak może się zdarzyć, jednak wydawało mi się, że nie skakałem najgorzej z grupy. Ale decyzja została podjęta, muszę ją przyjąć i przygotować się na kolejne starty. Sercem jestem z chłopakami - podkreślił Kubacki.

Dzisiaj odbędą się kwalifikacje do konkursu, a same zawody rozpoczną się jutro o godzinie 18:30 czasu polskiego.

(edbie)